9 obserwujących
231 notek
64k odsłony
  301   2

Segregacja Sanitarna (10) - Kto za Tym Stoi i Ustrojowe Konsekwencje

KIM SĄ LUDZIE I ŚRODOWISKA NARUSZAJĄCY „STATUS JEDNOLITEGO OBYWATELSTWA” I JAKIE MOGĄ BYĆ W PRZYSZŁOŚCI USTROJOWE KONSEKWENCJE ICH DZIAŁANIA?

Dlaczego członkowie społeczeństwa wychowanego w kulturze „Statusu Jednolitego Obywatelstwa”, przekonywani od dzieciństwa, że zasada ta pozostaje niezbywalną formułą zamkniętą w „kapsule czasu” wartości egalitarno-demokratycznych w pewnym momencie mogą poprzeć agendę zmierzającą do jej podważenia, a nawet zniesienia? Pełna odpowiedź na te pytanie wymagałaby obszernych rozważań i podróży po meandrach ludzkiej psychiki i motywach behawioralnych warunkujących ludzkie działanie. Życie i przykład Edwarda Bernaysa, ojca „public relations” i autora książek „Propaganda” i „Krystalizowanie się Opinii Publicznej”, ilustrują jak łatwo skłonić ludzi do działania i wyborów niepożądanych z punku widzenia ich najlepszego interesu, a nawet jak wyzwolić siły prowadzące do zbiorowego przewrotu społeczno-politycznego [18].

Abyśmy mogli trzymać się skutecznie głównego toru tej pracy przypomnijmy, że w pewnych okolicznościach wystarczy „wyemitowanie komunikatu o sytuacji nadzwyczajnej, która wymaga od nas niestandardowych działań”, aby wielu ludzi w obawie o swoje bezpieczeństwo – zagrożone faktycznie lub iluzorycznie – przyzwoliło czynnie lub biernie na wdrożenie środków rzutujących na praktykę życia społecznego i politycznego.

Wprawienie w ruch substancji zastygłego organizmu politycznego otwiera, przed obozem dążącym do przewrotu politycznego lub społecznego, niepowtarzalną szansę znaczącego przekształcenia jego postaci. Zawiera ona w sobie potencjalną możliwość przemycenia rozwiązań i instytucji nieadekwatnych dla zgłaszanego pierwotnie problemu, które wraz z domknięciem systemu i jego zastygnięciem w nowej formie zostaną wtopione w niego już na stałe.

Konsekwentnie powracając do rdzenia naszych rozważań możemy powiedzieć, że o ile patogen niebezpieczny dla życia i zdrowia 0,22-1,2% populacji ludzkiej całkowicie wpisuje się w kategorię „niebezpieczeństwa”, to nie ma żadnych przesłanek medycznych, prawnych i obywatelskich, że podzielenie społeczeństwa na dwie klasy obywateli – o osobnym zdroju praw i możliwości – jest adekwatną odpowiedzią pod względem medycznym i dopuszczalną pod kątem etycznym [19]. Możemy za to przeprowadzić wiele równoważnych symulacji i przytoczyć niezbite fakty, że wdrażanie takiej polityki jako „nowego standardu” już teraz uderza w podstawowe prawa konstytucyjne i formuły praw człowieka. Potencjalnie jest efektywnym zalążkiem przewrotu politycznego i trwałych zmian społecznych.

Odpowiedź na pytanie o możliwą naturę tych zmian nie może być w zupełności udzielona w oderwaniu od widzialnych postaci wdrażających je w życie. Jeżeli polityczna promocja i ekonomiczne powodzenie widzialnych postaci ma źródło w ich bliskim związku z określonymi środowiskami lub grupami interesu, niekoniecznie występującymi tak jak one na pierwszym planie, to nieroztropnym byłoby pominięcie prawdopodobieństwa inspiracji ich programem i celami.

Emmanuel Macron, a więc prezydent Francji odpowiedzialny za wdrożenie polityki paszportów covidowych nad Sekwaną, zaistniał w szerszej świadomości publicznej jako młody, „błyskotliwy” minister gospodarki za czasów François Hollande’a, który zastąpił na tym stanowisku Arnaud Monteburga. Nie był jednak człowiekiem znikąd. Jako nastolatek wyróżniający się swoimi teatralnymi zdolnościami, później w wieku 31 lat otrzymał wysoką funkcję w banku Edmond de Rothschild. Strumień jego kariery wybił niemniej z wcześniejszego źródła. Zasiadający w studiu wyborczym, doskonale mówiący po polsku, jeden z rówieśników Macrona, który tak jak on uczęszczał do Liceum im. Henryka IV wspominał, że już wtedy wiedzieli [on i jego koledzy ze szkoły], iż Macron nie jest im „równy”. Po przyszłego, wtedy kilkunastoletniego prezydenta Francji, bowiem już wtedy przyjeżdżał Jacques Atalli.

Jacques Atalli, szara eminencja i doradca prezydenta Françoisa Mitteranda, zasłynął nie tylko z zamiłowania do bizantyjskiego stylu i tym, że za jego prezesury w Europejskim Banku Odbudowy gdzieś znikło 85 mln dolarów USD. Mając ambicje futurystyczne i intelektualne na miarę Francisa Fukuyamy, Atalli skonstruował własną wizję politycznego jutra. Wśród przedłożonych przez niego koncepcji znalazła się „hiperdemokracja”. Termin „hiperdemokracja” nie oznacza demokracji większej, demokracji poszerzonej, ogarniającej i wypełniającej przestrzenie aktywności społecznej i obywatelskiej wykraczające poza cykliczne wybory personalne. Jacques Atalli przewiduje, Jacques Atalli postuluje redukcję uprawnień demokratycznych i samodecyzyjnych poszczególnych ludów i narodów poprzez przenoszenie uprawnień „decyzyjnych” i „demokratycznych” na wyższe instancje i instytucje międzynarodowe, które uosabiać mogą państwa i federacje kontynentalne, jak i poszczególne agendy międzynarodowe [20].

Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale