4 obserwujących
12 notek
21k odsłon
248 odsłon

Cztery lata w życiu naukowca

Wykop Skomentuj11

Dawno mnie tu nie było. Jakieś cztery lata.

Od dawna przestał uwierać mnie Leszek Balcerowicz. Kiedy widzę go w telewizorze, wyłączam dźwięk i patrzę na kłębowisko emocji, które nim targają. Nadal – moim zdaniem – jest ich kompletnie nieświadomy. Nadal też uważam, że wśród „The Fallen” wiedzie prym.

Ja jestem dalej o dwie poważne choroby, jedną śmierć, ohydną, poniżającą i wyniszczającą batalię sądową (przegraną, rzecz jasna), obrzydliwe, trwające trzy lata wyszarpywanie swoich należności od nierzetelnego wydawcy – tym razem zakończone sukcesem. Ci, którzy bywają na pewnym „portalu dla wtajemniczonych” (a z którego ja zostałam wyrzucona z hukiem) wiedzą, o co chodzi.

Jest też kilka jaśniejszych punktów. Dzięki „Magii sprzątania” i Jordanowi Petersonowi („clean your room!”) rzeczywiście jestem na dobrej drodze do posprzątania swojego pokoju.

Mam też jakąś setkę cytować więcej. Może i więcej niż setkę, bo nowe cytowania spływają cały czas. Jak ktoś zechce sprawdzić, to niech zajrzy tu:

https://scholar.google.com/citations?user=q6Cs7uIAAAAJ&hl=pl&oi=sra

Jak pisałam uprzednio, studentów mi nie brakuje. Dzięki nim nie mogę popaść w stan lenistwa i stuporu. Odkryłam także kilka nowych, niesamowitych dziedzin, o których – mam nadzieję – wkrótce napiszę. Pewnie któregoś piąteczku lub pre-piąteczku.

Dziś zostawiam Czytelników z cudowną, jedwabistą, dojrzałą jak późno-sierpniowa śliwka arią „V’adoro pupille” w interpretacji niezapomnianej Joan Sutherland.

https://www.youtube.com/watch?v=WyqO_BinsGI


Wykop Skomentuj11
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale