Dariusz Kozłowski Dariusz Kozłowski
443
BLOG

Po co nam Naczelna Organizacja Techniczna?

Dariusz Kozłowski Dariusz Kozłowski Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 3

 

Na marginesie rozważań sytuacji Muzeum Techniki, które tonie w morzu kłopotów spowodowanych wadliwym przyporządkowaniem organizacyjnym (zob. załącznik), przyszło mi na myśl zastanowić się, po co mam, w obecnych czasach, NOT – dokładniej Federacja Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych NOT? Do czego taka struktura mogłaby być przydatna?

NOT jest organizacją z tradycjami. W swojej genezie powołuje się wręcz na Towarzystwo Politechniczne Polskie, założone w Paryżu po Powstaniu Listopadowym i na 175 letnią tradycję. Jednak, do jakiej wcześniejszej organizacji czy daty by nie sięgać zawsze będzie to nieco mylące. Obecna formuła Federacji Stowarzyszeń NOT  jest bowiem bezpośrednią kontynuacją instytucji, która powstała w roku 1945 i nie jest żadną pojedynczą organizacją, jak jej poprzedniczki, lecz „czapą” (ros. krysza) zbudowaną nad zawodowymi stowarzyszeniami technicznymi. Dokładnie taka sama „krysza” istniała z ZSRS, NOT, taki jakim go znamy, powstał na sowieckiej licencji. Obecnie Federacja nadal zrzesza osoby prawne, mianowicie 39 takich stowarzyszeń, a w swoim władztwie ma także to nieszczęśliwe Muzeum Techniki.. Dlaczego te organizacje nie chcą, czy nie mogą  komunikować się z władzami własnym głosem, lecz potrzebują pośrednika? W czasach PRL-u  miało to jasny sens. NOT, powielając model sowiecki, nie tylko pełnił nadzór finansowy i merytoryczny nad przyporządkowanymi sobie instytucjami, ale wykonywał też imponującą działalność oświatową, wydawniczą i normalizacyjną. Dla ówczesnej władzy postęp techniczny był priorytetem, dla jego realizacji NOT został wyposażony w gigantyczne środki, w tym także liczne nieruchomości. Był instytucją potężną, pełniącą tak szerokie zadania, że część z nich przyporządkowalibyśmy logicznie Ministerstwu Przemysłu a część Akademii Nauk.

Obecnie te ambitne zadania w większości nie są już domeną NOT-u. Często, ku memu żalowi,  nie są niczyją domeną. Zniknęła gdzieś Główna Biblioteka Techniczna, załamał się system kształcenia ustawicznego inżynierów. Okręt flagowy – najstarsze europejskie pismo techniczne – „Przegląd Techniczny”, niegdyś arcyciekawe, analityczne czasopismo, zostało sprowadzone do poziomu gminnego biuletynu. Pozostały nieruchomości, …no, już nie wszystkie, część się rozeszła, czy też gdzieś zapodziała. Nie wiem jak to jest w innych województwach, w Warszawie, w głownej siedzibie NOT-u na ul. Czackiego najbardziej rzuca się w oczy kantor wymiany walut i biuro turystyczne.

Czy NOT jest zatem reliktem przeszłości, takim samym jak ryby dwudyszne, spółdzielczość mieszkaniowa czy Związek Działkowców? Wbrew pierwszemu wrażeniu, NOT wciąż pełni rozmaite funkcje, nadaje uprawnienia, organizuje sympozja i zjazdy, konkursy i turnieje wiedzy, opiniuje akty prawne i stara się jakoś integrować środowisko techniczne. A…  zupełnie zapomniałem, FS NOT przyznaje też ważne nagrody. Właśnie „diamentowym inżynierem” został prof. Jerzy Buzek. Fakt, że od kilku dziesięcioleci o jego inżynierskich osiągnięciach nie może być mowy, ale… czyż prezydent Obama nie dostał "nobla" dla zachęty?

Przyszłość Naczelnej Organizacji Technicznej, moim zdaniem,  jawi się jednak różowo. W czasie, gdy jak grzyby po deszczu powstają inne biurokratyczne „czapy” jak Instytut Książki, czy Narodowy Instytut Muzealnictwa, które zajmują się transferowaniem ministerialnych pieniędzy, czyli de facto powiększają administrację, wieszczę  NOT-owi piękną przyszłość w podobnej roli. Tylko pytanie o prawdziwy pożytek z tej instytucji pozostaje otwarte.

P.s.

Jako załącznik zamieszczam  List otwarty, napisany przez pracowników Muzeum Techniki. Wyjaśnia on obecną sytuację tej Instytucji od wewnątrz.

                                                 * * * 

LIST OTWARTY

My, niżej podpisani pracownicy Muzeum Techniki wyrażamy głębokie zaniepokojenie i zatroskanie obecną sytuacją Muzeum Techniki NOT.

               W wyniku wieloletnich zaniechań i zaniedbań ze strony właściciela: Federacji Stowarzyszeń Naukowo – Technicznych Naczelnej Organizacji Technicznej, placówce grozi likwidacja.

               Muzeum Techniki NOT jest prywatną jednostką organizacyjną, nie posiadającą osobowości prawnej, której właścicielem jest FSNT-NOT. Nie jest w związku z tym w rozumieniu prawa jednostką kultury.

               Ustawa o Muzeach nakłada na właściciela obowiązek utrzymania, wspierania, udzielania wszelkiej pomocy w prawidłowym funkcjonowaniu placówki. Jednak w przypadku Muzeum Techniki jest to martwy przepis - plany finansowe, sporządzanie kosztorysów środków niezbędnych do utrzymania placówki od lat przygotowują pracownicy Muzeum.

               Działania FSNT-NOT jako właściciela sprowadzają się podpisywania otrzymanych z Muzeum dokumentów, m.in. wniosków o dofinansowanie kierowanych do Ministrów.

               Nie znamy przypadku, aby NOT kiedykolwiek z własnych środków finansował jakiekolwiek nasze przedsięwzięcie. Zawsze były to dotacje zewnętrzne.

               Wg władz NOT-u rozwiązaniem sytuacji jest wyprzedaż majątku Muzeum.

               Na majątek Muzeum składają się głównie eksponaty, które„de facto” nie „de jure” stanowią dobra kultury narodowej.

               Zbiory te powstały przede wszystkim z darów osób prywatnych i instytucji.

               W oficjalnych wypowiedziach władze NOT-u informowały, że finansują naszą placówkę. W rzeczywistości Muzeum zawsze finansowane było przez Państwo, obecnie Ministerstwo Nauki. Dotacje mogą być jednak przeznaczone wyłącznie na cele naukowe lub oświatowe.

               Środki na opłaty administracyjne nie mogą pochodzić z tych dotacji.

               Muzeum, które nie otrzymuje środków z NOT musi je organizować we własnym zakresie.

               Obecna forma organizacyjna znacznie ogranicza możliwości takiego działania. Muzeum, jako jednostka NOT nie jest samodzielnym podmiotem, nie ma osobowości prawnej.Dotacja Ministerstwa dla Muzeum przekazywana jest zawsze na konto NOT-u my natomiast nie mamy możliwości swobodnego dysponowania tymi zasobami.


               Kilka lat temu Wicedyrektor Muzeum Techniki Piotr Zarzycki wystąpił z inicjatywą powołania do życia Fundacji Muzeum Techniki, gdyż obecny status prawny uniemożliwia pozyskanie pieniędzy sponsorów i korzystanie ze środków unijnych oraz gromadzenia zasobów finansowych. Sponsorzy gotowi wspomóc Muzeum nie chcą dokonywać wpłat, gdy dowiadują się, że Muzeum jest prowadzone de facto przez prywatną firmę (NOT jest wpisane do rejestru przedsiębiorców), a nie przez specjalnie w tym celu powołaną Fundację. NOT (jako nasz właściciel) od kilku lat mimo złożenia przez Muzeum wniosku wraz z projektem statutu takiej fundacji nie zdecydował o jej powołaniu. Powołanie Fundacji spowodowałoby oddzielenie się Muzeum od NOT. Muzeum stałoby się odrębną od NOT osobą prawną i NOT straciłby możliwość zarządzania środkami finansowymi przeznaczonymi dla Muzeum. NOT zatem chcąc utrzymać status quo, nic nie robi.

               Obecny stan rzeczy wymaga jak najszybszej zmiany. Brak środków, grozi istnieniu Muzeum i zgromadzonym w nim eksponatom. Realizacja pomysłu wyprzedaży majątku (na który składają się głównie eksponaty) spowoduje nieodwracalne straty dla kultury narodowej. Gromadzone latami zbiory ulegną rozproszeniu, a ich część może trafić w prywatne ręce, gdzie będą niedostępne dla zwiedzających i naukowców, oraz narażone na uszkodzenie a nawet zniszczenie.

               Warto nadmienić, iż żadne muzeum na świecie nie utrzymuje się samo z własnych wpływów, wszystkie mają sponsorów i donatorów.

               My, pracownicy Muzeum Techniki, w dużej mierze traktujemy naszą pracę jako misję szerzenia wiedzy o technicznym dziedzictwie Polaków. Jest to dla większości z nas priorytet, gdyż wynagrodzenia jakie otrzymujemy za naszą pracę nie zbliżają się nawet do średniej krajowej, a wiele osób otrzymuje minimalne, określone przepisami, wynagrodzenie za pracę.

               Uważamy, że to co robimy, ma duże znaczenie zarówno dla chwili obecnej jak i dla przyszłości. Edukacja techniczna w XXI wieku jest jedną z podstaw rozwoju, nowych technologii i postępu cywilizacyjnego. To czego pragniemy z całego serca to dalej pracować, oraz unowocześniać i modernizować naszą placówkę, tak by nie odstawała od ogólnoświatowych standardów. Muzeum nie pełni obecnie roli eksploratorium, tak jak Centrum Nauki Kopernik. Rolą każdego muzeum jest gromadzenie, opracowywanie i upowszechnianie zbiorów obrazujących działalność człowieka w danej dziedzinie. Rolą naszego muzeum jest gromadzenie zasobów obrazujących historię myśli technicznej, szerzenie wiedzy technicznej na podwalinach historii, oraz materialnych dowodów rozwoju technicznego dla potomności.

               W oficjalnym komunikacie prasowym władze NOT oświadczyły, że oczekują środków od Państwa, powołując się na przepisy Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Jednocześnie z wypowiedzi medialnych władz NOT-u wynika, że jeśli nie otrzymają środków rozwiązaniem obecnej sytuacji jakie widzą jest jedynie sprzedaż majątku, oraz likwidacja Muzeum.

               Już samo postawienie sprawy w taki sposób jest dla nas szokujące.

               Realizacja takiego scenariusza spowoduje ogromne straty dla kultury i historii techniki.

               Ostatnio władze NOT-u zaskoczyły nas informacją o bezpiecznej przyszłości finansowej.          Została ona podana po przyznaniu przez Ministra Nauki dotacji w wysokości 3.000.000 zł. Informacja ta jest złudna. Minimalna kwota zapewniająca przetrwanie Muzeum jest co najmniej dwukrotnie wyższa. Nawet po przyznaniu dotacji brak więc kilku milionów złotych.

               Ponadto dotacja może być wydana tylko na cele naukowe. Nie może być przeznaczona np. na czynsz za pomieszczenia zajmowane przez Muzeum w Pałacu Kultury i Nauki. Już obecnie istnieje kilkumiesięczne zadłużenie, cały czas rosną odsetki, zaś nasze prośby o zapewnienie przez NOT jako organizatora środków na czynsz pozostają bez odpowiedzi.

               W takiej sytuacji nasuwa się pytanie o przyszłość Muzeum Techniki NOT? Czy można dopuścić do spieniężenia przez NOT zbiorów muzealnych i likwidacji Muzeum Techniki NOT?

               Ostatnie działania NOT wywołały nasze oburzenie i skłoniły do napisania tego listu.

               Odwołanie w dniu 31.05.2012 r. przez władze NOT-u Pana Piotra Zarzyckiego z pełnionej przez niego funkcji Wicedyrektora Muzeum odbieramy jako działanie wymierzone przeciwko naszej placówce i początek jej likwidacji. Pan Piotr Zarzycki to osoba prężnie działająca na rzecz Muzeum. To dzięki jego przedsięwzięciom i organizacji ciekawych wystaw muzeum mogło pozyskiwać dodatkowe środki finansowe na swoja działalność. Jest nie tylko rzutkim organizatorem, ale również administratorem. Posiada też spory dorobek naukowy. Od prawie 30 lat pracuje w Muzeum, jest najbardziej kompetentną osobą by sprawować funkcję Wicedyrektora Muzeum ds. merytorycznych. Cieszy się naszym pełnym zaufaniem. Odwołanie go z funkcji Wicedyrektora każe nam sądzić, że NOT chce się pozbyć osoby, której los Muzeum nie jest obojętny, która ma odwagę mówić szczerze o sytuacji Muzeum i postawie NOT - kierującego się wyłącznie własnym interesem, ignorującym swe obowiązki i potrzeby Muzeum.

               Uważamy, że przejęcie Muzeum Techniki NOT przez Państwo Polskie i utworzenie Narodowego Muzeum Techniki jest jedynym ratunkiem dla naszej placówki i jej zbiorów.

Warszawa dnia. ___.06.2012 r.

 

Polecam się: Dariusz Kozłowski. Cała Nadzieja w korupcji. Felietony i rysunki. Łomianki, Wydawnictwo LTW, 2013, s. 208. Zamówienia: http://www.ltw.com.pl, tel. +48 22 751 25 18 Drodzy komentatorzy, na tej stronie zwalczam przejawy braku szacunku dla bliźniego. Szacunek jest ważny skoro nie umiemy kochać. Myślenie grupowe i partyjnictwo - niemile widziane. Zapraszam wszystkich z ambicjami do suwerenności. Arnold i Polinezja Etiopskie drogi: Odcinek 1 Odcinek 2 Odcinek 3 Odcinek 4 Odcinek 5 Odcinek 6 Odcinek 7 Odcinek 8 Odcinek 9 Odcinek 10 Odcinek 11 Odcinek 12 Odcinek 13 Odcinek 14 Odcinek 15 Odcinek 16 Odcinek 17 Odcinek 18 Odcinek 19 Filipiny: Ania i Józef, czyli seks w małe wiosce Grobowce z pełnym wyposażeniem Synkretyczny taksówkarz

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Technologie