Dariusz Kozłowski Dariusz Kozłowski
591
BLOG

Żydzi tracą rozsądek

Dariusz Kozłowski Dariusz Kozłowski Polityka Obserwuj notkę 5

 

 

Czego jak czego ale rozumu nikt dotychczas Żydom nie odmawiał. Antysemici przydają żydowskiemu rozumowi cechy wręcz nadludzkie, skoro uważają, że przy pomocy tego instrumentarium zdobyli oni monopol na rządzenie Światem. Wydaje się, że ostatnio rozum żydowski nieco przygasł. Zebrało się na to kilka dowodów. Jednym z nich jest fanatyczna treść antyizraelskiej kampanii ortodoksyjnych Żydów amerykańskich, innym histeria po zakazie szechity (uboju rytualnego) przez polski parlament.

* * *

Zacznijmy od krajowego podwórka. Choć sprawa uboju zwanego u nas rytualnym jest raczej błaha, rozmaite środowiska żydowskie, wytoczyły przeciw naszym nieszczęsnym posłom najcięższe działa. Dowiedzieliśmy się między innymi, że, prócz znanych nam wcześniej wad i deficytów, posłowie ci są antysemitnikami, że ich decyzja godzi w odwieczne prawa i przywileje żydowskie i jest zamachem na najgłębsze jądro judaizmu. Połączono ideologicznie pracę naszego parlamentu z prawami III Rzeszy. Właściwie nie można było powiedzieć już nic bardziej. (Jak wiadomo Żydzi są tacy sami jak inni ludzie, tylko bardziej). Przyznaję, że jeśli wypowiadały się na tę okoliczność lokalne reprezentacje mniejszości żydowskiej, to mogłem to wszystko jeszcze jeszcze pojąć, jednak wypowiedzi Izraelskiego MSZ, an nawet Anti-Defamation League stanowią już objawy jawnej utraty rozumu. Co „syjonistom” z Izraela i zamerykanizowanym, liberalnym Żydom do uboju rytualnego i kaszrutu (praw o koszerności). Oni żerują na całkiem zwyczajnych hamburgerach i stekach i nie mają w domach dwóch kuchni - na mięsne i mleczne.  Najosobliwsze jest włączenie się do sprawy rządu Izreala, który o wiele mocniej podpadł ostatnio ortodoksom, więc może chce w ten sposób odrobić kilka punktów. Nawiasem mówiąc, jawność braku rozwagi w oskarżeniach o antysemityzm, w tym jednym kontekście, jest tak oczywista, że po raz pierwszy śmiało możemy nie brać ich na serio.

 Jest mi natomiast zwyczajnie smutno, że Naczelny Rabin Polski przy okazji zakazu szechity wystawił się na pośmiewisko. Jeśli jedzenie importowanego mięsa jest dla niego tak wielkim utrapieniem, że chce z tego powodu zakończyć swą misję, to na miejscu jego ludu poczułbym się niepewnie. No, ale może ja mam po prostu inne priorytety, sam mięso jadam okazjonalnie, głównie żeby nie pajacować, gdy jestem gościem u mięsożerców, a nakazy religijne dotyczące stroju i pożywienia uważam za powstałe w celach utylitarnych, głównie higienicznych. Ludzie, którzy traktują swoje relacje z Bogiem bardziej literalnie i historycznie, faktycznie mogą mieć pewien kłopot, ale trzeba zachować jakieś proporcje w wyrażaniu żalu.

A swoją drogą… jeżeli uznaje się zakazy i nakazy halahiczne, to jak mniemam wszystkie. Nie można uznawać np. 600 praw za miłe Bogu, a kilkunastu pozostałych, już nie, bo są niewygodne, albo niezrozumiałe. Rozumiem zatem, że zwolennicy wykrwawiania zwierząt na śmierć koszerują także ubrania, w Sukkot budują na ulicach Warszawy szałasy, oraz kamienują grzeszników. Jakoś nie wdziałem ostatnio żadnego z nich z objawami lekkiego choćby ukamienowania. Upraszam zatem o stosowanie tego nakazu, bo grzesznicy rozplenili się że aż strach. Można by zacząć od posłów żydowskiego pochodzenia, którzy głosowali przeciw ubojowu rytualnemu. Zresztą, nie mam kompetencji do podpowiedzi, jak sobie chcecie zacząć od pp. Szurmieja i Tencer, to wasza, drodzy przyjaciele, sprawa.

Również i na naszych, „salonowych” stronach pojawiły się teksty traktujące o uboju i strzelające z armaty do wróbla, m. in. dwa o podobnych tytułach, zwracającuch się do narodu w trybie rozkazującym; Miriam Gonczarskiej z FŻP  oraz  Włodka „Owanuty” Woronieckiego. Włodek zna intencje prawodawców, wie że kierowała nimi zwykła w tym zawistnym kraju antysemicka złośliwość i straszy nas karą Bożą. Włodku drogi – wołam – nie próbuj zastępować sądu ostatecznego, bo Cię Haredi (ultra-ortodoksi) ukamienują. Wzywam do opamiętania, bo sprawa ma aspekt etyczny i nie zauważanie go jest intelektualnie karkołomne. Być może szechita, faktycznie nie równa się szczególnemu dręczeniu zwierząt, jak twierdzą czcigodni rabini, ale z pewnością są bardziej humanitarne sposoby uśmiercania. Przy okazji zdaje się, tracimy szansę porozmawiania o polskich/europejskich ubojniach w nieco głośniejszy sposób, była by to zapewne dyskusja bardziej merytoryczna. Warto by potraktować zakaz szechity, skoro już taki jest, jako pierwszy krok do humanitaryzacji zabijania zwierząt. Jeśli w ogóle musimy jeść mięso (być może dzieci, starcy i niektórzy chorzy muszą) trzeba wyeliminować męczarnie towarzyszące zadawaniu śmierci.

* * *

W Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej odbyły się natomiast wiece i manifestacje ortodoksyjnych Żydów, którzy wyklinali Izrael  i odbierali mu religijne i moralne prawo do istnienia. Kilkadziesiąt tysięcy Żydów protestowało przeciw poborowi do wojska. Dotychczas chłopcy i dziewczęta z ortodoksyjnych rodzin izraelskich byli zwolnieni z poboru. Teraz ma się to zmienić i wyjątków z przyczyn religijnych nie będzie. Nowy Jork oblepiony został antyizraelskimi plakatami informującymi, że „zło włada Ziemią Świętą” i że Syjoniści to grzesznicy i apostaci.„Haaretz” pokazuje zdjęcie jednego z pochodów „Raczej dumnie pójdziemy do więzienia niż wstąpimy do syjonistycznej armii”, to wiodące hasło na transparentach. Zdaniem zgromadzonych na ogromnej manifestacji na dolnym Manhattanie samo istnienie Izraela łamie prawa boskie i jest bluźnierstwem.

Dyskutowanie z Haredi jest trudne. Kiedyś próbowałem namówić pewną ortodoksyjną dziewczynę, zainteresowaną architekturą, aby zwiedziła kościół. Była moją propozycją przerażona, i tak rozmowa z gojem musiała ją dużo kosztować. – Nie wolno nam wchodzić do świątyń obcych Bogów – powiedziała. Mówisz jak ignorantka – odrzekłem – Bóg jest jeden, jak pewnie pamiętasz, innego brak  – a zatem są toalboświątynie Twojego Boga, albo niczego. Wtedy to zostałem uznany – zaręczam, że niesłusznie – za wysłannika piekieł. Umówmy się zatem, że próba logicznego dowodzenia czcigodnym nowojorskim rabinom, że skoro Izrael istnieje, to jakiś plan boski wypełnia, a to istnienie może być solą w oku wyłącznie fanatycznych Muzułmanów, ale z pewnością nie Pana Boga, może się okazać mało skuteczne. Jednak wydaje mi się, że gdy na Bliskim Wschodzie angażują się ostatnio i Stany Zjednoczone i Rosja, w dodatku znów po różnych stronach, gdy Syria płonie, Egipt się przewraca, Jemen ledwo dycha, a z Iran smaży się w ogniu śmiertelnie groźnych oskarżeń, w tej sytuacji oświadczenia ortodoksyjnych rabinów poszły chyba o jeden krok za daleko.

W sumie, wszystko to są znaki niepokojące, bo skoro już nawet Żydzi tracą rozum, to faktycznie koniec Świata może być bliski.

Polecam się: Dariusz Kozłowski. Cała Nadzieja w korupcji. Felietony i rysunki. Łomianki, Wydawnictwo LTW, 2013, s. 208. Zamówienia: http://www.ltw.com.pl, tel. +48 22 751 25 18 Drodzy komentatorzy, na tej stronie zwalczam przejawy braku szacunku dla bliźniego. Szacunek jest ważny skoro nie umiemy kochać. Myślenie grupowe i partyjnictwo - niemile widziane. Zapraszam wszystkich z ambicjami do suwerenności. Arnold i Polinezja Etiopskie drogi: Odcinek 1 Odcinek 2 Odcinek 3 Odcinek 4 Odcinek 5 Odcinek 6 Odcinek 7 Odcinek 8 Odcinek 9 Odcinek 10 Odcinek 11 Odcinek 12 Odcinek 13 Odcinek 14 Odcinek 15 Odcinek 16 Odcinek 17 Odcinek 18 Odcinek 19 Filipiny: Ania i Józef, czyli seks w małe wiosce Grobowce z pełnym wyposażeniem Synkretyczny taksówkarz

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka