Blog
Magia obłoków (Magellana)
unukalhai
unukalhai unuk.al.hayah@gmail.com
48 obserwujących 132 notki 194157 odsłon
unukalhai, 27 października 2013 r.

W cieniu Snowdena

 W cieniu Snowdena

           Przy okazji afery związanej z  ujawnieniem przez Edwarda Josepha Snowdena, byłego współpracownika specjalnych agend rządowych USA, czyli Narodowej Agencji Bezpieczeństwa  (NSA) oraz Centralnej Agencji Wywiadu (CIA), zakresu inwigilacji prowadzonego w ramach wieloletnich programów szpiegowania, znowu okazję do moralizowania wykorzystało wielu hipokrytów, pośród których prym wiedli, jak zwykle przy tego rodzaju okazjach, politycy chcący poprawić swój medialny image, udając że właśnie dopiero co dowiedzieli się o takich praktykach ze strony wyspecjalizowanych agend rządowych. Oczywiście udawane oburzenie jest odnoszone do działania agend obcych rządów, a nie własnego, no ale każdy zawodowy polityk jest nieuchronnie skażony moralnością Kalego. Co najwyżej może odczuwać dyskomfort z takiego  powodu, iż agendy podległe jego rządowi nie dysponują tak dużymi możliwościami w tym zakresie, co agendy podległe innemu rządowi. I ten dyskomfort odreagowuje opowiadaniem moralitetów o tym,  co  wypada, a co w żadnym razie, w relacjach międzynarodowych. Takie tam bajania dla  naiwnych wyborców, którzy stanowczo  powinni kultywować wiarę w demokratyczne gusła, czy jak kto woli, standardy.

Rozwój programów inwigilacji jest w prostej proporcji pochodną rozwoju technik informatycznych i teledetekcyjnych, na które wszystkie liczące się kraje nie skąpią funduszy. Waga przechwytywanych (zwłaszcza bez wiedzy adresatów) danych jest równie istotna, co dysponowanie stosownym potencjałem  odstraszania. Jeśli potencjały militarne mogą się wzajemnie szachować, wówczas  przewaga uzyskana w zakresie rozpoznania faktycznych oraz potencjalnych planów, zamiarów, strategii i taktyki działań politycznych i gospodarczych podejmowanych przez przeciwników (jak też  sojuszników), pozwala na uzyskiwanie zakładanych  efektów  bez uciekania się do użycia destrukcyjnego arsenału zbrojnego.

Nawet uwzględniając, iż matriksowe przekonanie na temat bezwzględnego obowiązywania demokratycznych standardów podziela większość tzw. elektoratu,  nie zaszkodzi przecież, aby casus whistleblowera Edwarda Snowdena przedstawić na tle właściwych rozmiarów tej problematyki.

W konstrukcji notki wykorzystałem, m.in.,  dane zawarte w artykule pt: „MON i MSZ na sojuszniczym podsłuchu”, autorstwa p. Jana Gerlacha (najprawdopodobniej owe personalia to pseudonim), który został opublikowany w numerze wrześniowym (z tego  roku) miesięcznika  noszącego nazwę „RAPORT. WOJSKO TECHNIKA OBRONNOŚĆ” (www.altair.com.pl ).

Początki

           W 1946 r.  służby specjalne krajów anglosaskich zawarły porozumienie o współpracy operacyjnej w zakresie radiowywiadu. Porozumienie dotyczyło działania służb  USA, Wielkiej Brytanii, Kanady, Australii i Nowej Zelandii. W latach 70-tych ub. wieku służby ww. krajów dopracowały się systemu stacji nasłuchu i przechwytywania szeroko pojętej łączności z wykorzystaniem środków  satelitarnych, znanego pod nazwą ECHELON. Oprogramowanie tego  systemu rozpoznaje znaczenie słów i fraz  użytych w rozmowach telefonicznych, faksach i poczcie e-mail, segregując je według listy priorytetowej słów i zwrotów opracowanej przez NSA (oprogramowanie Dictionnary i jego  rozszerzenia). Gdy jakaś wiadomość zostanie wg takiego kodu wyselekcjonowana, zostaje w całości oznakowana specjalną sygnaturą, która umożliwia identyfikację daty, czasu i miejsca przechwycenia wiadomości oraz rodzaju kanału, jakim wiadomość była przekazana (publiczny, wojskowy, dyplomatyczny, korporacyjny, etc.).

       Sieć Echelon jest stale rozbudowywana i unowocześniana, bazuje w oparciu o kilkanaście naziemnych stacji nasłuchowych rozmieszczonych na wszystkich kontynentach. Najważniejsze stacje systemu funkcjonują w krajach anglosaskich: USA: Yakima (Yakima Firing Center, wybrzeże Pacyfiku, stan Washington),  Sugar Grove (wybrzeże Atlantyku, Pennsylwania), Kanada: Leitrim (CFS Leitrim, okolice Ottawy, prowincja Ontario), Australia: Geraldton (na pn. od Perth), Shoal Bay (terytorium Północne, niedaleko Darwin), Nowa Zelandia: Waihopai (płn. cypel Wyspy Południowej w okolicy miejscowości Blenheim), Wielka Brytania -  Morwenstow (hr. Kornwalia, niedaleko miasta Bude), Menwith Hill (hr. Yorkshire, obok Harrogate). Ponadto w ramach systemu pracują stacje w Japonii: Misawa (prefektura Aomori, płn. Honsiu), oraz w Niemczech  -  Bad Aibling (płd. Bawaria). Dla zobrazowania skali możliwości  systemu warto wiedzieć, iż największa stacja tej sieci, znajdująca się w Menwith Hill w Anglii, posiada zespół 30 anten umożliwiających inwigilowanie ruchu internetowego, faksowego, rozmów telefonicznych, komunikacji radiowej i satelitarnej w całej Europie.

Rozwój

            Echelon był pomyślany  jako odpowiedź na wyzwania, które  pojawiały się
w okresie tzw. „zimnej wojny”, natomiast obecnie  to określenie w znaczeniu potocznym oznacza całe spektrum programów i technik nasłuchu, monitoringu i dekryptażu przejmowanych i gromadzonych danych, ponieważ wraz z rozwojem oferty telekomunikacyjnej podporządkowano istniejące rozwiązania dla potrzeb w zakresie inwigilacji. Zwłaszcza po akcie terroru na nowojorskie wieżowce WTC z 11.09.2001 r. służby specjalne dostały bardzo szerokie plenipotencje w omawianym zakresie.

Opublikowano: 27.10.2013 14:31.
Autor: unukalhai
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Na ogół bawię się z losem w chowanego

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • wittek 17, ty nieszczęśliwa ofiaro reform edukacyjnych, napisz skąd wiesz , że to są...
  • Ulryk Niemcy za każdego obywatela Polski, który zginął w II wojnie, podeślą nam jednego...
  • londoncity (18.08., 12:17) no i od Ukraińców (za Chmielnickiego), nie wspominając o...

Tematy w dziale