Blog
Magia obłoków (Magellana)
unukalhai
unukalhai unuk.al.hayah@gmail.com
48 obserwujących 132 notki 194157 odsłon
unukalhai, 30 marca 2014 r.

Krymski lotniskowiec

1805 11 0 A A A

 Przypominam o możliwości skorzystania z zielonej ikonki na lewym marginesie z nazwą „Drukuj", która umożliwia czytanie tekstu w całości z pominięciem wyklikiwania kolejnych stron.

           Na tym blogu   dominuje  w notkach  profil  historyczno-literacki, ale  niekiedy udaje się  znaleźć  w tej konwencji temat korespondujący z bieżączką problemów społeczno-politycznych. I właśnie w obecnej notce proponuję impresje z Krymu napisane przez współczesnego pisarza rosyjskiego Wiktora Jerofiejewa po jego podróży odbytej  w tamten rejon w końcowym okresie prezydentury Wiktora Juszczenki. Nie tylko są to więc spostrzeżenia spełniające wymóg aktualności, ale mają również tę zaletę, że ani jedno słowo nie  odnosi się do Putina i Majdanu. Natomiast traktują o zwyczajnych sprawach zwyczajnych ludzi. Ale przynajmniej tytuł eseju pobrzmiewa militarnie.

Zamieszczony tekst eseju pod tytułem „Lotniskowiec Krym” pochodzi ze zbiorku zatytułowanego „Świat Diabła” opublikowanego w oryginale w 2008 roku, zaś w polskiej edycji  w przekładzie Michała B. Jagiełły ukazał się w ofercie  wydawniczej SW „Czytelnik” w 2009 roku.    

Tytuły podrozdziałów jak i ich kolejność pozostawiłem bez zmiany. Opuściłem tylko  kilka początkowych zdań ostatniego podrozdziału. Stanowiły one cos w rodzaju opisu  sennego marzenia Autora eseju bez wyraźnego związku z głównym tematem narracji. Natomiast do tekstu dodałem przypisy w tych miejscach, w których  uznałem to  za potrzebne (numery przypisów są  w nawiasach kwadratowych  […]).  Zamieściłem przypisy  bezpośrednio po tym podrozdziale, w którym znajduje się odwołanie do kolejnego numeru przypisu.

Oto tekst eseju:

„Przenieść stolicę do Symferopola, jedynego miasta imperium, za które nie trzeba się wstydzić”. Mikołaj II szedł po carskiej ścieżce w Nowym Świecie[1] (warto tam zajrzeć: skalny chaos, grota Szalapina o zadziwiającej akustyce, która przenosi terkotanie przewodnika i gwar półnagiego tłumu), w milczącym towarzystwie księcia Golicyna (twórcy krymskiego szampana, warto spróbować), i myślał właśnie o tym. Zacząć od podstaw. Odnowić naród. Oficerowie zwiozą tu piękne kobiety z całego kraju. Kobietom podobają się opaleni marynarze. Urodzi się dorodne potomstwo. Tylko czy damy nie oddadzą się uciechom?

Rewolucyjna myśl: przenieść stolicę z zakomarzonych czuchońskich bagien do błękitu nieba[2]. Mikołaj II miał już dość tytułowania go Waszą Wysokością. To p r z e z w i s k o zaczęło brzmieć dla niego jak „Wasilij Iwanycz”. Chciał dokonać wielkiego czynu. Stolica na Krymie – to ruch hetmanem. Na jachcie „Sztandar” urządzonym ze skromnym angielskim szykiem, często wpatrywał się w mapę półwyspu: Krym – to masoński znak[3]. Serce cara zamierało. Oto stanę się nowym Piotrem Wielkim. Zniweczę plany buntowników. Zadziwię Europę. Zastraszę Turcję. Z Sewastopola wszystko widać. Zbudujemy białe miasto. A mieszkać będę w Liwadii[4]. Kto włada Krymem, włada całym światem. Tu, na ziemi greckich i rzymskich kolonii, Rosja złapie nowy oddech. Odpocznie od burz. Tylko czy nie za wiele tu wschodniej egzotyki? Krym, niczym wielka cykada, dzwoni od tatarskich nazw. Poradzimy sobie. Nic nikomu nie mówiąc, car zadecydował o przeprowadzce stolicy w 1924 roku (patrz sekretne, nieopublikowane zapiski monarchy). Objąwszy wpół księcia Golicyna, Mikołaj tu, na carskiej ścieżce, zaczął tańczyć „Sewastopolskiego walca”[5].

Przypisy:

[1] Nowy Świat jest miejscowością oddaloną od Sudaka  o kilka kilometrów. Nowy Świat to niejako miniatura Sudaka. Nowy Świat warto odwiedzić ze względu na wspaniały rezerwat przyrodniczy utworzony na wystającym w morze cyplu. Dla zwiedzających zbudowano specjalną ścieżkę (szlak Golicyna), z której można podziwiać uroki tego miejsca: fascynujące skały wchodzące wprost do wody, krystalicznie czysta woda, jaskinie zamieszkałe przez nietoperze to tylko niektóre z atrakcji rezerwatu. Spacer ścieżką trwa co najmniej 2 godziny.

Sudak to niezbyt duże (13 tys. mieszkańców), ale bardzo popularne miasteczko-kurort  położone we wschodniej części półwyspu krymskiego, oddalone od Teodozji o 55 km. Dojazd do Sudaka autobusem
z Symferopola trwa ok. 2 godzin. Z Teodozji podobnie. Główną atrakcją  Sudaka jest  jego położenie. Miasteczko z każdej strony otaczają góry. Na zachodnim krańcu
miasteczka, na wzgórzu nad samym morzem, znajduje się wizytówka miasta, czyli  pięknie położona Twierdza Genueńska.
Za Wiki:

W XIV wieku działała tutaj wenecka faktoria handlowa. W 1365 roku władzę przejęli Genueńczycy, którzy zbudowali potężną twierdzę na nadmorskich wzniesieniach. Poza murami twierdzy znajdowało się przedmieście (borgo), które dało początek współczesnemu miastu.  W okresie genueńskim Sudak (nazywał się wówczas Soldaia) zajmował, obok Kaffy, czołową pozycję gospodarczą i strategiczną w strukturach genueńskiej Gazarii. Władza Genueńczyków skończyła się w 1475 roku, z chwilą opanowania miasta, wówczas już ostatniego bastionu Genui na Krymie, przez Turków osmańskich.

Opublikowano: 30.03.2014 16:03.
Autor: unukalhai
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Na ogół bawię się z losem w chowanego

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • wittek 17, ty nieszczęśliwa ofiaro reform edukacyjnych, napisz skąd wiesz , że to są...
  • Ulryk Niemcy za każdego obywatela Polski, który zginął w II wojnie, podeślą nam jednego...
  • londoncity (18.08., 12:17) no i od Ukraińców (za Chmielnickiego), nie wspominając o...

Tematy w dziale Rozmaitości