Blog
Magia obłoków (Magellana)
unukalhai
unukalhai unuk.al.hayah@gmail.com
48 obserwujących 132 notki 194157 odsłon
unukalhai, 2 maja 2016 r.

Reduta gen. Cambronne'a

1075 28 0 A A A

Zanim zamieszczę w maju br.  kilka  poważniejszych tekstów, w tym od dawna obiecanych, proponuję, póki co,  niezbyt długi przerywnik - ciekawostkę.

A oto ona.

Historia powszechnie znanego powiedzenia francuskiego generała Pierre Jacques Etienne Cambronne'a  podczas  bitwy pod Waterloo stoczonej 18 czerwca  1815 r., rozreklamowanego choćby  w dziele Victora Hugo pod tytułem „Nędznicy” (Les Misérables), jest  zarówno ciekawa jak i zabawna.

Przypisywane zdanie w brzmieniu  „Gwardia umiera, ale się nie poddaje”, które miał wypowiedzieć gen. P. Cambronne  jest przecież eleganckie, a nawet podniosłe, ale jego treść budzi nieodparcie skojarzenie   z sentencją  na użytek  akademicki albo wprost czytanki dla młodzieży.  Z kolei wersja skrócona, zawierająca jedno jedyne,  choć bezsprzecznie jędrne słowo,  wykrzyczane ponoć przez gen. Cambronne'a, tchnie niekłamanym bohaterstwem, a za przyczyną niecenzuralności  także nie razi oficjalnym sznytem. Czyli wygląda na wypowiedź znacznie bardziej autentyczną, zwłaszcza
w wykonaniu wojskowego znajdującego się  w bitewnym stressie. Tak czy owak, obie wersje  kończył piękny finał, w którym  niezłomny gen. P. Cambronne, nie chcąc się poddać  Anglikom, wybrał  honorową śmierć .

W rzeczywistości gen. P. Cambronne umarł prawie 27 lat po dacie bitwy pod Waterloo, bo w  końcu stycznia 1842 roku, a  ostatnią ważną  i odpowiedzialną funkcją jaką pełnił, było dowództwo  garnizonu w Lille (od 1820 r.).

A jak ma się  ów  zmitologizowany  obraz wykreowany przez propagandę i powielany w niezliczonych  audycjach i publikacjach do przebiegu faktycznych zdarzeń, wcale niekoniecznie  bohaterskich.  Spróbujmy to  zatem uporządkować..

W bitwie pod Waterloo bohaterski  napoleoński generał  poddał się bez walki angielskiemu dowódcy 3 hanowerskiej brygady Landwehry -  generałowi baronowi Hugh Halkettowi[1]. Pomimo, że H. Halkett parokrotnie ogłaszał  szczegóły pojmania do niewoli gen. P. Cambronne'a, to przecież  „opinia publiczna wie swoje”.

Było zaś tak.

Wieczorem 18 czerwca 1815 r.,  gdy minęła  już  godzina 21,  armia francuska przynajmniej już od godziny cofała się w coraz większym nieładzie, generał-baron Hugh Halkett zwrócił uwagę na oficera wysokiej rangi, który postanowił kontynuować opór. W tym celu zwoływał żołnierzy, aby ustawili szyk bojowy, a gdy  padł pod nim koń, znalazł  się  wówczas o jakieś dwieście metrów za formacją  oddziału gwardii, którym dowodził (1 batalion  1 pułku strzelców pieszych gwardii).  Wykorzystując nadarzającą się sytuację angielski generał-baron, galopując z obnażonym pałaszem, zaszarżował na tegoż oficera, który od razu odrzucił swoją szablę na ziemię z głośnym okrzykiem „Poddaję się!”.  I w  ten jakże prosty i w istocie banalny sposób  gen. P. Cambronne  dostał się do niewoli angielskiej. Ale jak to bywało wówczas „między nami baronami” - bo wszak gen. P.Cambronne także nosił taki  tytuł -  został on niebawem zwolniony. A czy za okupem, czy z jakichś innych względów, tego nie zdołałem dociec.  W każdym razie, zaraz po odzyskaniu wolności (i tytułów), generał-baron P. Cambronne został w 1816 r. przyjęty do służby wojskowej  w armii Ludwika XVIII,  króla Francji od 1814 r., dodatkowo obdarzony tytułem wicehrabiego (vicomte), zapewne w ramach rekompensaty za pobyt w niewoli.

Słynne zdanie przypisane gen. P. Cambronne o gwardii, która umiera ale się nie poddaje „wymyślił” literat Michel-Nicolas Balisson, baron de Rougemont[2], który zaledwie w tydzień po bitwie pod Waterloo na łamach jednej z paryskich gazet przedstawił taki barwny opis bitwy ze wspomnianym epizodem, i oczywiscie, ze wspomnianym powiedzeniem o  gwardii, która wybiera śmierć zamiast kapitulacji.

Najprawdopodobniej fraza w oryginalnym brzmieniu: "La Garde meurt et ne se rend pas" została faktycznie wypowiedziana w bitwie pod Waterloo, ale nie przez  gen. P. Cambronne’a, ale przez  dowódcę dywizjonu szaserów  gwardii  generał-majora Claude-Étienne Michela, który wtedy poległ.

Z kolei odpowiedź znana z drugiej wersji, czyli krótkie a dosadne merde, być może także jest prawdziwa, ale została wypowiedziana nie w trakcie bitwy pod Waterloo, ale w dniu 30 kwietnia 1815 r. przez kapitana Josepha Collet, dowódcę francuskiej fregaty Melpomene o 44 działach podczas jej przegranego boju z angielskim 74-działowym liniowcem HMS Rivoliw okolicy wyspy Ischia, nieopodal Neapolu.

Rzecz jasna, bez względu na to, jak bardzo odmienny bywa faktyczny przebieg zdarzeń od utrwalonego w przekazach i w tzw. powszechnej opinii, musimy pogodzić się z tym, że ów zmitologizowany i także zideologizowany na jakiś propagandowy użytek przekaz wypiera skutecznie wysiłki archiwistów i historyków. A gdy wspomniany przekaz wzmacniany zostaje przez film, literaturę, czy publicystykę „popularyzującą” historię, wówczas sprawa staje się  przesądzona.
Za prawdę i to oczywistą (przecież wszyscy o tym wiedzą, że …)  będzie już na zawsze  robił wykreowany w taki sposób mit.

Opublikowano: 02.05.2016 10:39.
Autor: unukalhai
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Na ogół bawię się z losem w chowanego

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • wittek 17, ty nieszczęśliwa ofiaro reform edukacyjnych, napisz skąd wiesz , że to są...
  • Ulryk Niemcy za każdego obywatela Polski, który zginął w II wojnie, podeślą nam jednego...
  • londoncity (18.08., 12:17) no i od Ukraińców (za Chmielnickiego), nie wspominając o...

Tematy w dziale Kultura