dawrweszte dawrweszte
169
BLOG

Ręka Boga lub jak kto woli, hamulec ręczny

dawrweszte dawrweszte Rozmaitości Obserwuj notkę 13

Ręka Boga była tylko jedna. Lewa. Wszyscy wiemy, kto był jej właścicielem. Bynajmniej nie Bóg. Chyba, że ten futbolowy. To co Maradona zrobił w tamtym meczu, przeszło do historii futbolu i długo w niej posiedzi. Było parę takich spotkań, w których można by wymieniać błędne decyzje sędziów, które zaważyły na historii futbolu. Bo gdyby wtedy Maradona nie strzelił ręką? Drugą bramkę strzelił wszakże nogą, mało kto ma wątpliwości w jakim stylu. Co do stylu, to ciekawe jest też w jaki sposób się o ręcznej bramce wypowiedział. To była ręka Boga odrzekł.
 
My też mamy rękę Boga w swojej historii. Polska to wielki kraj na mapie Europy, ale ręka ta należała do bardzo małego Boga, jeśliby porównywać do legendy Argentyny. Wszyscy wiemy o czym mówię, fenomenalny mecz San Marino wtedy zagrało i gdyby nie ręka naszego Boga, to byłby remis, albo i gorzej. Kto wie, kto wie... Jaki kraj, taka ręka Boga, chciałoby się wspomnieć. A co Jan Furtok odpowiedział na pytanie czy strzelił tą bramkę ręką?Trudno powiedzieć...Głębia tych słów zniewala, prawda? Mam wrażenie, że dziennikarz podstawił pod nos Furtokowi kartkę z pytaniem, a pod nim widniały trzy odpowiedzi. Pytanie:Czy strzelił Pan tą bramkę ręką?Odpowiedzi:
  • tak
  • nie
  • trudno powiedzieć
Aż tu nagle Bóg znów z niebios zstąpił i bramkę zdobyć dopomógł. Na nieszczęście Francuzów, bramka to była ich jedyna, po kiepskim meczu i mam wrażenie, że niechybnie żabojady by odpadli. Gwiazdor Tierik ratuje jednakże honor Francuzów używając do tego ręki., mimo iż gra nożną się nazywa. Myślę, że Henry spowodował tym samym lekką lawinę, która teraz spadnie na ich drużynę. Mało kto spoza ich kraju będzie im kibicował. Kibic światopogląd ma raczej prosty, graj czysto, dopóki nie grasz w naszej drużynie. Nie mam wątpliwości, że Francuzi tłumaczą sobie tą rękę w przeróżny sposób. Wiadomo, że wszystko poleci na sędziego. Biedny gwizdek nie zauważył i teraz ma przesrane. Fifa oczywiście niewiele zrobi i tyle. Francja będzie grała w RPA, kibice będą gwizdać, a cała reszta będzie udawała, że zdarzenie nie miało miejsca.
 
Jest tylko jeden malutki szkopuł. Szczególik, który czyni wszystkie te dywagacje bardzo śmiesznymi. Cała otoczka pada jak domino, albo domek z kart. Tym szczególikiem jest mnogość kamer na stadionach. Żeby przypatrzeć się, którą ręką Maradona strzela gola Anglikom, trzeba naprawdę się dobrze przyjrzeć. To co zrobił Furtok jest tak bezczelne, że nie problem to zauważyć. To co zrobił Henry, jest w sumie dość delikatne, ale widoczne jak z fotokomórki. I nagle problem urasta do rangi dylematu. Bo jakże to, cała Polska widziała, tylko wyście nie widzieli?
 
Thierry Henry zagrał piłkę ręką, zatrzymał ją żeby nie wyszła na aut. Powinien otrzymać przydomek Handbreak. Thiery „Handbreak” Henry. I przestańmy wreszcie udawać, że jak symuluje nasz, to znaczy świetnie aktorstwo, jak nasz gra na czas, to świetnie kradnie minuty, jak fauluje, to świetny faul taktyczny. Takie pojęcia i takie podejście zaburzają futbol. Takim zawodnikom zawsze należą się gwizdy i chichoty na trybunach, a może wreszcie coś zrozumieją. I trzeba to robić konsekwentnie bez względu na barwy. W innym wypadku będziemy po prostu kpić z samych siebie, bo w końcu każdy ten futbol ogląda i jeśli godzi się na takie zachowania, to niech lepiej od razu przerzuci się na boks. Najlepiej w wykonaniu Gołoty. Że idealizm? A mam to w de, drodzy czytelnicy. Koniunkturalizm to ja mam na co dzień, jak z domu wychodzę. Od futbolu żądam czystej rywalizacji z zaciśniętymi zębami. Bo tylko tacy zyskują pamięć i szacunek tłumów. No chyba, że są Maradoną, ale zgodzimy się, że Diego był tylko jeden.
 
dawrweszte
O mnie dawrweszte

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Rozmaitości