Na ciekawą informację trafiłem. FIFA zawiesiła Salwador w rozgrywkach międzynarodowych. Nie wiem w jakich rozgrywkach uczestniczy Salwador, ani czy jego klubowe drużyny grają o jakieś złote gacie w tej części sezonu. Nie wiem też jakiego rodzaju dym w dalekim kraju się rozgrywa, że FIFA podjęła tak drastyczną i dramatyczną dla Salwadoru decyzję. Ja Salwador pamiętam głównie z wojny futbolowej, którą fajnie opisał nielubiany już specjalnie na salonie24 Kapuściński, ale jego Wojna Futbolowa mnie ujęła.
Do rzeczy. Świetną wiadomością wśród tych porażających jest taka, że z powagi sytuacji zdaje sobie sprawę prezydent republiki Reynaldo Vasquez, który pełni także funkcję szefa rządu. W przypadku przedłużenia zawieszenia na zbliżające się mistrzostwa świata nie pojedzie wytypowana wcześniej trójka sędziowska z tego kraju.To już naprawdę dramat dla tego kraju. Dla mistrzostw wbrew pozorom może to być dobre posunięcie, bo wszyscy pamiętamy jakie hece urządzali sędziowie z różnych mało znanych futbolowo krajów podczas mistrzostw w dalekiej Korei.
Cała ta heca w Salwadorze wisi mi i powiewa bardzo, ale przypomniała mi pewien szczegół. Oto niedawno, parę miesięcy temu na tapecie mieliśmy wojnę kibiców z PZPN-em, prośby, groźby, żądania zawieszenia zarządu, sam walczyłem na blogu ze wszystkich sił waląc w klawisze pełen wkurwienia i zrezygnowania, zdając sobie sprawę, że właściwie nic się nie da zrobić, jeśli Delegat sam nie dojdzie do wniosku, że jest do dupy i przede wszystkim, do wymiany na lepszy model. Nie tylko ja tą wojenkę toczyłem, a niech będzie, że toczyliśmy debatę, okrągły stół nawet postawiono co by reformy wprowadzić, hejże hola! Toż przecież inicjatywa kibicowska je… ups, koniec z PZPN powołana została.
Działo się, działo. A jak się skończyło? Dokładnie tak jak sobie pewnie Delegat jeden z drugim wymyślili. Burza minęła, Smuda trenerem, eliminacji się nie gra, naród zapomni. naród się pali, naród wrze, naród się zagotuje, naród wykipi i po burzy. A Delegat siedzi sobie na swoim zadzie i w zad ów całować go jedynie można. Zawiesić Delegatów nie ma jak, wymienić nie ma jak, aż żalę dupę ściska, że tak chłopaki ze związku wydymać wszystkich potrafią i nawet już nikt im na ręce nie patrzy, bo problemów innych bez liku.
Dlatego czuję pewne wsparcie duchowe dla salwadorskich potyczek z FIFA, zobaczymy jak im to wyjdzie. Właściwie powinienem napisać, że może nie zobaczymy, bo jak informacja o zawieszeniu jest w polskich mediach odnotowana, tak o ewentualnym odwieszeniu możemy się nie dowiedzieć już, tak jak o odwieszeniu ligi ukraińskiej. Pamiętacie? News o jej zawieszeniu był obecny wszem i wobec, tak o jej odwieszeniu się dowiedzieć, to trzeba było poszperać.
Ale zresztą co ja tu pierdu pierdu się rozwodzę. Liga przecież nam się zaciekawiła, a ja tu się PZPN-u czepiam. Mistrzostwa idą, tego się doczekać nie mogę! Tylko tych sędziów z Salwadoru żal...




Komentarze
Pokaż komentarze (4)