Zmieniły się zasady strzelania karnych. Podobno zebrała się specjalna komisja i uradziła, że już więcej bramkarza w trąbę robić nie będzie wolno. Strzelec nie będzie mógł się zatrzymać dobiegając do piłki ustawionej na jedenastym metrze. Będzie musiał strzelać w biegu, co w sumie nie stanowi takiego novum, bo większość piłkarzy tak robi, ale są i tacy, co potrafili zwodzić bramkarzy właśnie zatrzymaniem się. Niby wszystko gra bo może to i dobrze, że takich cwaniaków FIFA eliminuje, ale z drugiej strony żeby tak właśnie strzelić karnego, to piłkarzem trzeba być raczej nie lada.
Zagranie zwane "Paradinha" (czyli "małe stop") polega na tym, że zawodnik podbiegając do piłki ustawionej na jedenastym metrze zatrzymuje się tuż przed nią, czeka aż bramkarz rzuci się w któryś róg bramki, po czym lekkim uderzeniem umieszcza piłkę w pustej części bramki.
Tyle definicji, teraz wyciąg prosto z przepisu:
Zmylenie w trakcie rozbiegu przed rzutem karnym jest dozwolone, ale zmylenie przy uderzeniu piłki po skończeniu rozbiegu jest odtąd traktowane jako złamanie przepisów i akt niesportowego zachowania, przed czym gracz musi być ostrzeżony.
I teraz rodzi się kilka pytań bo patrząc na listę sędziów i pamiętając doświadczenia sędziowskie z poprzednich mundiali mam w głowie mętlik. Wszyscy wiemy, że właściwie to nie tyle bramkarz broni karniaka, co strzelec go pudłuje. Może nie wszyscy się zgodzą, ale taka jest obiegowa opinia. Bramkarz jest podczas karnego traktowany jak biedna owieczka. Ja wiem, że oni mają małe szanse, że to blisko tak z jedenastu metrów, bramka duża i w ogóle to jeszcze w twarz można dostać i nie daj Boże strzela akurat Ronald Koeman, ale jednak jakaś sprawiedliwość musi być. Bo jak sobie Boruc rączką macha po czym rzuca się w stronę przeciwną i właściwie sam siebie w konia robi bo nikt mi nie wmówi, że takiego gestu trenerzy nie widzą i piłkarzy swoich nie poinformują o jego zagrywkach, tak pokażcie mi ilu bramkarzy zostaje na linii bramkowej do momentu uderzenia piłki? A tak w przepisach stoi.
Drugie pytanie mam takie: czy można się zatrzymać w połowie rozbiegu? Bo że po skończeniu nie można, to jasne jest. No i jak sobie ci sędziowie z rozstrzygnięciem takich kwestii poradzą? Bo jeśli w nieskończoność powtarzać każą – a to bramkarz z linii „wyskoczy”, a to strzelec się zatrzyma – to może być niezły kabaret, szczególnie jeśli Salwador FIFA odwiesi i arbitrzy z tamtego kraju sędziować coś będą.
No i moje finalne pytanie, które od razu w głowie mi się pojawiło, jak tylko o karach żółtymi kartkami za Paradinhę się dowiedziałem brzmi: czy jeśli w trakcie rzutów karnych po zakończonej dogrywce zawodnik już podczas tego meczu żółtą kartką ukarany, Paradinhę podczas takiego karnego zastosuje, to czy sędzia żółtą kartką drugą, a w efekcie czerwoną ukarać go powinien? Jeśli tak, to co z rzutem karnym, który ten zawodnik miał wykonywać?
Jak nie lubię futbolowego cwaniactwa, tak dziwię się, że FIFA z tymi cwaniakami trochę od dupy strony walczy.




Komentarze
Pokaż komentarze (18)