Wychodzi na to, że mniej wcale nie znaczy lepiej. Dotąd piłka miała 32 łaty i było cacy, mecze były fajne, sprawiedliwe i było co oglądać. Teraz futbolówka nie dość, że w języku Zulu ochrzczona, to jeszcze łatek tylko osiem ma i to jeszcze termicznie zgrzewanych. Horror i zgroza.
Bramkarze już zdumieniu się oddali, a tam zdumieniu, wzburzeniu wręcz, bo okazuje się, że piłka robi wszystko tylko w rękawicach nie chce siedzieć. Na piłkę skarżą się już Casillas, Buffon, Claudio Bravo (Chile) i nawet rezerwowy bramkarz Anglii Joe Hart. Aha, jeszcze Julio Cesar. Niewesoło. Dominują określenia typu "koszmar" i "przerażająca", a nawet "piłka plażowa", co jeszcze jakoś rozumiem, bo każdy wakacje nad jakąś wodą miał okazję spędzić, to wie, ale samego siebie przeszedł chyba Julio Cesar, bo piłkę prównał do piłki z supermarketu. A to niechybnie znaczy, że wie jakie są piłki z supermarketu i jaka ich jakość, bo jakby nie wiedział, to by nie porównywał przecież. Chluby mu to nie przynosi, bo gdzież to żeby zawodowy piłkarz piłkami z supermarketu grywał. No chyba, że nie grywa i tak tylko powiedział, ale wtedy znaczyłoby, że kłamie.
Wszystko byłoby w porządku gdyby nie fakt, że na piłkę skarży się także napastnik Włoch Giampaolo Pazzini, a to już problem stanowi. Bo podobno ciężko ją skierować tam gdzie się chce. Ciekaw jestem co na to Maciej Iwański, ale już wietrzę, że Włosi będą mieli ciężkie mistrzostwa, bo przecież napastnik trafić nie może, a bramkarz w rękawicach utrzymać. Oj biedni makaroniarze. Ciekawe za to czy napastnikom łatwiej ją w rękach utrzymać niż bramkarzom, ale póki co Henry jeszcze się nie wypowiedział. Czekamy.
Jak zwykle piłkarze marudzą na piłeczkę, jak co 4 lata, to już tradycja. A to za szybka, a to za lekka, pytanie tylko kto na tym zyska? Bo niewiadomo jak to będzie z kibicami, włoscy to pewnie już włoski z głowy sobie rwą, brazylijscy i tak będą sambę tańcować, no może w strachu większym, angielscy raczej będą obojętni, bo nie zanosi się żeby Hart podstawowym bramkarzem był, choć kto wie, wtedy módlcie się Angole. Tylko my to będziemy mieli w dupie, bo przecież Polska nie gra, więc co nam do futbolówki. Okrągła jest? Jest, to stulta dzioby, gwiazdorki, bo jak na razie to tylko firma Adidas zyskuje. Nazwa piłki nośna, w mediach mówią, pokazują, łatki liczą. Tylko jakby tak prześledzić z kim kontrakty reklamowe mają podpisane te wszystkie Bufony marudzące, to pewnie do różnych wniosków można byłoby dojść.




Komentarze
Pokaż komentarze (11)