Defetyk Defetyk
156
BLOG

Wyśniona kampania

Defetyk Defetyk Polityka Obserwuj notkę 1

Od kilku już lat słychać narzekania komentatorów, dziennikarzy i publicystów różnej proweniencji na niski poziom merytoryczny polskiej polityki. Dominuje żal nad marnotrawieniem przez partie publicznych dotacji na propagandowe imprezy, spoty reklamowe i bilbordy. Silna jest tęsknota za politykami, którzy  będą przeznaczać na dotacje na tworzenie programów i mityczne think thanki. Marzy się o zastąpieniu w kampaniach wyborczych piarowskich sztuczek głębokimi merytorycznymi sporami. Czy są to uczucia szczere? Obecne wydarzenia dowodzą, że nie.

Otóż jedna z partii politycznych niezwykle poważnie potraktowała nadchodzące wybory samorządowe. Opracowała ogólny program krajowy i szczegółowe dla poszczególnych regionów. Organizuje konferencje programowe i panele. Ogłasza pomysły na konferencjach prasowych. Widać gołym okiem, że długo i rzetelnie się do tych wyborów przygotowywała. I co? I nic, zero i null. Pies ze złamaną nogą się tym nie interesuje. Jedyne co się z tego wszystkiego przedostaje do wiadomości publicznej to informacje o tym, czego szef tej partii nie powiedział lub o czym mówili jej członkowie w kuluarach. Natomiast same propozycje programowe mają w głębokim poważaniu nawet dziennikarze uważani za sympatyzujących z rzeczoną partią.
 
Są z tego dwie nauki. Pierwsza dla polityków: nie warto się starać. Namęczycie się tylko, wydacie pieniądze, a i tak liczą się tylko narracje, bilbordy, spoty reklamowe i personalia. Jestem pewien, że politycy wszystkich opcji dobrze tę lekcję zapamiętają.

 

Druga dla mnie: jak komentatorzy coś mówią, to owszem mówią. Ale przecież nie po to, żeby to potem poważanie traktować. Jak sobie człowieku sam czegoś nie ocenisz i nie skomentujesz, to nie licz na to, że ktoś ci w tym rzetelnie pomoże.

Defetyk
O mnie Defetyk

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka