Defetyk Defetyk
361
BLOG

Za wszelką cenę dokopać generałowi!

Defetyk Defetyk Polityka Obserwuj notkę 5

Gdyby nie tragiczny kontekst, byłoby to nawet zabawne. Czytam oto w serwisie internetowym mojej ulubionej gazety artykulik pod tytułem „Tu-154 miał prognozę pogody przed wylotem”. Dziennikarze GW ustalili, że wbrew twierdzeniom MAK piloci Tupolewa otrzymali przed wylotem pełną prognozę pogody, w tym również na lotnisku w Smoleńsku. Według tej prognozy sporządzonej na godzinę 6:10 „warunki pogodowe były niezłe: widzialność do 5 tys. metrów, podstawa chmur 200-300 m”.

Dalej dowiadujemy się, że pogoda uległa załamaniu po starcie rządowej maszyny, o czym jej piloci dowiedzieli się od pilota Jaka. Ze stenogramów z czarnych skrzynek wiemy, że nastąpiło to w trakcie lotu. Jednak nie powstrzymuje to dziennikarzy Wyborczej przed stawianiem śmiałej tezy: „dane o pogarszającej się pogodzie miał przed wylotem z Warszawy także gen. Andrzej Błasik, dowódca sił powietrznych, który leciał wraz z prezydentem Lechem Kaczyńskim na obchody katyńskie. Między generałem i dowódcą samolotu wywiązała się sprzeczka, czy przy tych warunkach pogodowych będzie można lądować w Smoleńsku. Gen. Błasik nie chciał, by o problemie informować prezydenta. I to dlatego - wbrew procedurze - prezydenta na schodach samolotu witał nie dowódca załogi, ale gen. Błasik. Podobno generał miał zabronić załodze informowania prezydenta o złych warunkach pogodowych na smoleńskim lotnisku”.
 
Cóż! Ja rozumiem, że teza o naciskach za wszelką cenę musi zostać w mózgach czytelników utrwalona. Nie jestem też zdziwiony, że GW powtarza dawno zdementowane informacje o sprzeczce między załogą samolotu a generałem. W końcu kilka artykułów w tej gazecie już w życiu przeczytałem. Myślę sobie jednak, że trzeba mieć bardzo złe zdanie o swoich czytelnikach, żeby w jednym artykule, w odległości zaledwie kilku akapitów, podawać im do uwierzenia kompletnie wykluczające się tezy. A wszystko po to, żeby jeszcze raz dokopać nieżyjącemu generałowi.

Czy z naszą młodą inteligencją rzeczywiście jest aż tak źle, że łyka takie bzdety bez zastrzeżeń? Mimo wszystko mam nadzieję, iż dziennikarze Gazety się w jej ocenie mylą. Jeżeli nie, to w przyszłości będzie z nami jeszcze gorzej, a to trudno sobie przecież nawet wyobrazić.

Defetyk
O mnie Defetyk

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka