Nigdy nie postrzegałem SLD jako partii lewicowej. Prócz słowa lewica w nazwie partii nie można odnaleźć tam przesłanek, by z pełną świadomością nazwać ich ( członków SLD ), lewicowcami.
Ja w swej działalności społecznej spotykam ludzi, którzy powinni lgnąć do tej partii. Prowadzę stowarzyszenie dla osób bezrobotnych i zagrożonych utratą pracy i uwierzcie mi rozmawiałem z setkami osób i żadna z nich nie wskazała na SLD, jako partię reprezentująca ich interesy.
To tak króciutko o przemyśleniach z mojego podwórka.
Teraz chciałem poruszyć inną kwestię.
Spadła maska lewicowych poglądów w sferze obyczajowej. Pozyskanie elektoratu spod znaku tęczy i środowisk feministycznych miało być wyraźnym sygnałem o lewicowości tej organizacji.
Jednak okazało się, że to tylko słowa i puszczanie oka. Robert Biedroń to z całą pewnością nie jest bohater z mojej bajki, ale takie pomiatanie człowiekiem jest mało eleganckie. Wszystkie zabiegi Ryszarda Kalisza, Joanny Synyszyn i Piotra Gadzinowskiego zdały się psu na budę.
Na nic były te „ przepiękne” tańce w czasie parad, jeśli teraz ten ponoć mąż stanu Grzegorz Napieralski i jego świta wiernych klakierów układa tak listy, by nikt nie wyszedł poza szereg wiernej gwardii.
Ta świta Napieralskiego to dopiero silna ekipa. Tomasz Kalita wiecznie uśmiechnięty gostek w krótkich majteczkach dla którego szczytem marzeń jest pojawienie się w szkle kontaktowym. Katarzyna Piekarska, która męczy się w tym gronie. Wystarczy obejrzeć jej wypowiedzi o posunięciach swego szefa .
I jeszcze jeden wątek słyszałem dzisiaj dialog między Biedroniem i jednym z członków dworu Napieralskiego ( niestety nie wiem kto to był, bo tylko słuchałem parząc sobie ziółka w kuchni ) i powiem wam było to obrzydliwe. Ten mistrz elokwencji wypowiedział takie oto zdanie cyt. „ darzę Roberta Biedronia taką atencją i szacunkiem, że obawiam się, by nie zaczął mnie adorować „ czyż to wam nie pachnie Węgrzynem i jego wypowiedzią o lesbijkach?
Ja jestem konserwatywny w sferze obyczajowej niczego nie udaję, bo wybrałem PJN partię centroprawicową i nie muszę przywdziewać maski, ale czy kiedykolwiek słyszeliście takie tanie żarty na temat mniejszości seksualnych ze strony działaczy PJN ? Nigdy nie pozwolimy sobie na poniżanie drugiego człowieka. Z całą pewnością nie zgadzamy się na związki tych samych płci, a o adopcji dzieci przez pary homoseksualne nawet mowy nie ma, ale czy nie lepiej mieć przeciwnika politycznego, który nie ukrywa swych przekonań niż fałszywych przyjaciół ?
Zdradzę jeszcze dlaczego nigdy nie wypowiem się w sposób szyderczy o mniejszościach seksualnych. Duży wpływ na moje zachowanie mają myśli wspaniałego przewodnika duchowego Jana Pawła II.
Oto co mówił o homoseksualizmie :
... powinno się je ( osoby homoseksualne przyp.autora ),traktować z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno unikać się wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji...
Może tak szefowie SLD zaczerpną z krynicy mądrości swego wielkiego rodaka. Z pewnością poprawi im to prawidłowe postrzeganie świata i nabiorą szacunku do innych.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)