Środowiska skupione pod tęczowym sztandarem cierpią na głód historycznych wzorców.
Jeżeli tak na spokojnie przyjrzeć się historii powstania wszelkich ruchów skupionych w ruchach lewackich to jest ona krótka, a często też nie eksponowana z niewiadomych przyczyn.
Przyjrzyjmy się tak po kolei wszystkim odłamom tego nurtu.
Genderowcy swe działania rozpoczęli w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. To w tym okresie pojawiła się teza, że płeć jest rzeczą umowna.
Nie jest kwestią urodzenia płeć podlega tylko kanonom narzuconym przez społeczeństwo, a w szczególności przez wiarę bez rozgraniczenia na rodzaj wyznawanej i dominującej w danym państwie wiary.
Jeżeli mowa o historii wszelkich ruchów politycznych ( takim staje się ruch LGBT ), to każdy kierunek wychodzący na ulice w walce o swe racje maszeruje pod sztandarami i hasłami. Ten kierunek filozoficzny i polityczny również wymienia swych bohaterów, ale jakoś tak nie śmiało. Znane są cztery osoby przytaczane jako ofiary prześladowań ze względu na swe poglądy, a raczej na zachowania seksualne.
Połączyłem te dwa środowiska, bo mało informacji jest na ten temat.
Następne dosyć prężne środowisko to organizacje gejowskie.
W tym przypadku historia jest bogata, ale traktowana bardzo wybiórczo. Straszne prześladowania ze strony nazistów są rzadko poruszane w dyskursach publicznych. Zastanawiałem się dlaczego?
I wydaje mi się, że głównym powodem jest ukrywanie faktu, że artykuł 175 na podstawie którego hitlerowcy prześladowali gejów został zniesiony w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku.
I o dziwo wcześniej w NRD niż w demokratycznym RFN.
Wydaje mi się, że nie jest też wygodne podawanie genezy homoseksualizmu. W tej chwili geje przedstawiani są jako osoby, które żyją w normalnych związkach pełnych miłości, a nawet ktoś mi ostatnio napisał, że to trzecia płeć. Nie zamierzam poddawać w wątpliwość tej tezy. Nie odmawiam prawa gejom do ludzkiego uczucia miłości. I nawet badania amerykańskiej komisji zdrowia mówiące o nikłym procencie wierności w tych związkach nie zmuszają mnie tu do wytaczania ciężkich dział. Wracając do genezy homoseksualizmu to nie mówi się, że stosunki homoseksualne były w odległych czasach formą nagradzania dzielnych wojowników przez władców i wyrażeniem uległości wobec przywódcy plemienia. To może powodować odczucie, że homoseksualizm jest atawistyczną formą podtrzymywania męskiego szowinizmu.
Do tych wymienionych grup należy dodać również rodzimych antyfaszystów. Jest im bliżej co prawda do niesprecyzowanej anarchistycznej grupy bojówkarzy, ale są słyszalni i widzialni.
Ich spoiwem jest Che Guevara taki ludowy bohater nadający się na koszulki. I nic to, że ich bohater to twórca obozów reedukacyjnych na Kubie. Jego najsłynniejsza myślą jest-... człowiek to idealna maszyna do zabijania, odpowiednio ukształtowana będzie posłusznym narzędziem w naszych rękach.. wielkiej różnicy między myślami Che, a np. Himlera nie widzę.
Pogarda dla ludzkiego życia jest taka sama tylko cele polityczne inne.
I ostatnia grupa feministki.
Zadałem sobie trud prześledzenia kilku wydawnictw i stron internetowych polskich organizacji feministycznych.
Ze zgrozą zauważyłem braku odniesień do historii polskich sufrażystek, która jest bardzo bogata.
Jedyną osoba znana mi z walki o prawa kobiet w Polsce, która został wymieniona małym drukiem na jednej ze stron to Maria Dulębianka posłanka na sejm trzech kadencji w okresie II R.P.
Gdzie jest wspomnienie o zjeździe w 1917 r. w Warszawie pod hasłem „ Uobywatelnienie kobiety w niaepodległem, zjednoczonem Państwie Polskiem” tytuł oryginalny. Gdzie współpraca organizacji kobiecych w walce o odrodzenie państwowości? Dzięki temu zaangażowaniu w 1918 roku Józef Piłsudski nadal pełne prawa wyborcze kobietom czynne i bierne.
Wybitne posłanki też nie są wymieniane a było ich wiele i miały znaczny udział w życiu politycznym II R.P.
Wymienię tylko kilka znaczących postaci:
-dr Gabriela Barlicka
-
Irena Kosmowska przewodnicząca komisji zagranicznej
-
Wanda Ładzina
-
Jadwiga Dziubińska dyrektorka Uniwersytetu Ludowego, niosła pomoc polskim zesłańcom.
-
Izabela Smolikowska utworzyła pierwsze kursy dla maszynistek, by kobiety mogły podejmować pracę.
O tych kobietach nie przeczytacie na stronach feministek.
Bije po oczach zaproszenie na tydzień vaginy. Tematy referatów są zaskakujące. Moja Vagina była moją wioską, fusia-pusia co dawać chciała, odzyskać cipkę ( proszę o nie usuwanie tego wulgaryzmu to jest cytat ) i tak cały feminizm został sprowadzony do seksualności. I nie ma się co dziwić, że na manifę zapowiadaną we wszystkich mediach i propagowaną przez znanych ludzi przychodzi trzy tysiące ludzi. Feministki oderwały się od kobiet.
Tak więc jeżeli te wszystkie wymienione grupy społeczne nie mają zapisów na kartach historii, bądź ich nie eksponują z sobie tylko znanych przyczyn znalazły sobie spoiwo, które je łączy.
Tym spoiwem jest antyklerykalizm w strasznie prymitywnej formie. Ten antyklerykalizm przeradza się w nienawiść do wierzących. Budowanie czegoś na nienawiści nie ma przyszłości i nic z tego nie wyjdzie. Po ewentualnym sukcesie pobiją się ze sobą o to kto jest bardziej radykalny w żądaniach. Raz już tak było w historii świata. W Hiszpanii Madryt został zdobyty przez gen. Franco, bo komuniści zaczęli bić się z anarchistami i tak zajęli się sobą, że Franco to wykorzystał.


Komentarze
Pokaż komentarze