W Polsce czas wielkiej imprezy sportowej i w ogóle taka posucha medialna.
Żadne fajerwerki z gatunku polityczno-obyczajowej rewolucji nie wychodzą, a i pomysłu brak.
Od czego jednak są celebryci, często na wyrost nazywani artystami?
No to na pierwszy ogień rzucona została pieśniarka o pseudonimie Doda.
Twórczość mało znana i raczej nie odciśnie swego piętna w kulturze naszej rodzimej.
Skazana została Dorota Rabczewska na karę grzywny za mało mądre słowa o autorach Biblii.
Pani Doda przeprosiła już za swe słowa, czyli jak domniemywam zrozumiała niestosowność swych słów.
Jednak co się nasłuchaliśmy prawd objawionych o tym w jakim to faszystowskim państwie żyjemy?
Jakie macki ma ta katolska mafia. Wiadomo, że brylują w tym członkowie i sympatycy jedynie słusznej siły oświeceniowej w Polsce.
Problem polega na tym, że jednak doszło do obrazy uczuć religijnych i to nie tylko, jak twierdzą Ci ludzie, katolików, ale i innych wyznań, które swą wiarę opierają na Biblii.
Do oceny czytelników zostawiam intencje jakie przyświecały Dodzie. Sami potraficie sobie odpowiedzieć, czy chodziło o przypomnienie o sobie i wbicie się na pierwsze strony tabloidów.
Drugi przypadek to Kora, czyli Olga Jackowska. Tutaj ciężko mi pisać, bo przecież ganiało się na koncerty Manamu w latach kiedy ZOMO pałowało za wszelkie odstępstwo od wzorca młodego ZSMP-owca. Do dzisiaj czuję gumy na plecach i to siedemdziesiątki. Kto dostał ten wie o czym mówię.
I teraz nagle jakieś ekscesy z promowaniem używek. Jakiś lek dla ramonki ziołowy na biegunkę za który trzeba odpowiadać przed Sądem. Napisałem o promowaniu, bo wraz ze swym partnerem Sipowiczem ciągle zachwalają palenie trawki.
I wiadomo, że pierwszy za oręż w obronie Kory złapał Janusz Palikot. Jest temat można się przypomnieć.
Obopólna korzyść i zysk.
I ostatni to Liroy. Człowiek praktycznie nie wydający już niczego, można powiedzieć zapomniany. Też oczywiście prowadzi krucjatę o legalizację trawki. Ostatni teledysk nagrany w 2007 roku no trzeba jakoś o sobie przypomnieć.
Oczywiście wypociny Liroya cytowane są przez portal partii Ruch ( mesjasza ) Palikota.
Jedna korzyść z tego dla mnie to ciekawa dyskusja na forum. Zawsze słyszę argumentację, że znikoma ilość marihuany potrafi wtrącić młodego człowieka do więzienia i zniszczyć mu życie. Jednak zawsze intrygowało mnie dlaczego na tych konferencjach organizowanych przez RP nie ma takiej osoby?
Kiedy napisałem to w jednym poście, odezwał się człowiek skazany za posiadanie trzech gram marihuany na 1.5 roku więzienia w zawieszeniu i grzywnę. Kolega opisał to tak ; U mnie w trakcie przeszukania policyjny pies zdołał w mieszkaniu wywąchać trzy gramy, a ja do dzisiaj cierpię.
Troszkę przyjąłem taką argumentację i żal mi się Go zrobiło.
Po dłuższym zastanowieniu jednak coś do mnie dotarło. Do faceta weszła Policja z psem wyszkolonym do poszukiwania narkotyków i z nakazem przeszukania.
Czy do każdego człowieka, który nie ma z narkotykami do czynienia w sposób ewidentny wpada policja na przeszukanie?
W taki właśnie sposób zapomniani artyści lansują się, a pikująca w sondażach na łeb na szyję partia próbuje nadal ściemniać, że działają.
Tyle tylko, ze to takie pozoranctwo. Skończył się już piękny sen o nowej jakości na polskiej scenie politycznej. Wróciła szarzyzna siermiężnej, zwołanej na chybcika ekipy szumnie nazwanej partią.
Zniknęła lewicowość trzeba więc podsycać mit o zacofanym obyczajowo kraju.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)