Pan Władysław Kosiniak-Kamysz
Minister Pracy i Polityki Społecznej
Środki masowego przekazu.
Propozycja nawiązania współpracy między Ośrodkami Pomocy Społecznej, a organizacjami pozarządowymi.
Szanowny Panie Ministrze!
W ostatnich dniach w Polsce odbywa się ożywiona dyskusja na temat sprawności służb socjalnych, Policji i innych instytucji odpowiedzialnych za dbałość o bezpieczeństwo dzieci.
Dyskusja została wywołana przypadkiem tragicznej śmierci małego Szymona z Będzina.
Jak zwykle padają opinie o braku sprawności służb powołanych do sprawowania kontroli nad rodzinami, gdzie może dojść do tak tragicznych zdarzeń.
Nie mam zamiaru dołączać do chóru krytyków pracowników socjalnych, bo znam ich prace i ograniczenia jakie narzucone im są przez ustawy i przepisy wykonawcze.
Jako stowarzyszenie zajmujące się osobami zagrożonymi wykluczeniem społecznym zwracamy się z propozycją zmiany stylu współpracy między resortem rządowym, a NGO-sami.
W środowiskach lokalnych jest wiele osób mających chęć poświęcić swój czas na prace społeczną. Brakuje im tylko zachęty i wsparcia w stosownych przepisach.
Kiedyś było głośno o naborze ludzi chcących pracować na ulicach z bezdomnymi zwanych STREETWALKER-ami.
Naszym zdaniem należy wykorzystać potencjał drzemiący wśród obywateli.
Jest tak wielu emerytowanych pedagogów, ludzi chcących zrobić coś dobrego dla społeczności lokalnej.
Nie marnujmy tego kapitału!!!
Pracownik socjalny jest przeciążony pracą. Wizyty u rodziny objętej pomocą muszą umawiać na termin. Moim zdaniem należy stworzyć ruch chcących włączyć się w pracę socjalną społecznie.
Niech taki społecznik nazywa się HOMEWALLKER.
Na jedną z umówionych wizyt powinien udać się właśnie taki wolontariusz i powinien zostać przedstawiony rodzinie, jako osoba, która będzie częściej kontaktowała się z rodziną w celu zbadania potrzeb, doradztwa i oceny postępów w pracy rodziny na rzecz wyjścia z wykluczenia.
Wolontariusz ten będzie mógł tez na bieżąco informować o zagrożeniach i nieprawidłowościach zaobserwowanych w rodzinie objętej pomocą socjalną.
Panie Ministrze!
Czas już otworzyć się na współpracę z organizacjami społecznymi.
Traktujmy się wzajemnie jako partnerzy, a nie rywale na tym samym polu działania.
Pokutuje u nas wiele stereotypów odziedziczonych jeszcze z czasów PRL-u.
Wolontariusz jest traktowany podejrzliwie, jako człowiek chcący coś zakombinować i wyrwać dla siebie.
Pracownicy socjalni mają często podejrzenia, że przekazanie pewnych kompetencji, czy w tym przypadku pomoc w ich wykonywaniu spowoduje jakieś dziwne wejście na ich teren i może spowodować umniejszenie ich oceny pod względem przydatności.
Tak nie jest!!!
Wspólne działania uzupełniające mogą przynieść jedynie korzyści.
Prosimy o poważne rozpatrzenie naszych sugestii. W kontaktach z przyjaciółmi działających w NGO-sach w krajach Unii zawsze szokuje mnie stopień współpracy z organizacjami rządowymi i samorządowymi.
Myślę, że czas już i u nas wdrażać te dobre praktyki.
Z poważaniem
Waldemar Janeda
prezes KFB


Komentarze
Pokaż komentarze