Cóż nam dało odpolitycznienie prokuratury i nadania jej statusu samo oceniającej się instytucji?
Nam nic.
Prokuratorom dało możliwość rozmycia wszelkiej odpowiedzialności.
Kogo mamy teraz obciążyć za zaniedbania przy sprawie Marcina P?
Nikt nic nie wie i co najlepsze dla wszystkich zainteresowanych nikomu nie da się nic zarzucić.
A ja mam w głębokim poszanowaniu taką niezależność.
Jak ja coś zawalę to tak w tyłek dostanę, że długo popamiętam, a tutaj?
Seremet zagubiony.
Gowin nie bardzo kuma o co idzie.
Tusk po to odpolitycznił prokuraturę, by nie być oskarżonym o naciski. Tylko, że dzięki temu ja nie wiem do kogo mieć jakieś pretensje.
A dajcie już spokój z takimi układami zależności. Tak między nami to tak jak by w knajpie dostać flaszką w ryj i nie wiedzieć potem komu oddać.
Marzy mi się jasny układ kogo chwalić, lub ganić za działania prokuratury.
Od roku 2009 prokuratora generalnego nominuje Prezydent spośród dwóch kandydatów przedstawionych mu przez radę prokuratorów.
Bezsens!!!
Trzeba skończyć z Prezydentem, jako strażnikiem żyrandoli.
Czy nie powinien każdy kandydat na stanowisko prezydenta w kampanii wyborczej startować wraz z kandydatem na to stanowisko?
Czy wtedy po takich wpadkach byłaby szansa na reelekcję?
Nie, bo wtedy odium odpowiedzialności za kompromitujące wpadki spada na barki prezydenta i choćby nie dało się wyjaśnić tej sprawy szybko to my sobie swoje zdanie na ten temat wyrazimy przy urnie.
Poszedłbym dalej.
Wprowadziłbym wolne wybory na Marszałka Województwa. Ten tez przedstawiałby swego kandydata na prokuratora wojewódzkiego.
Oczywiści wiem, że to już jest wywrócenie systemu politycznego, ale czy nie chciałabyś/ nie chciałbyś mieć nadzoru nad tym co się dzieje?
Oburzenie społeczne i krytyka jak widać spływa po politykach.
Co ich rusza?
Dzień wyborów i to kiedy my możemy nieudacznikom dać kopa.
Na koniec apel do Ryszarda Kalisza. Człowieku nie krzycz już tak o tej niezależności prokuratury, bo to ciało jest niezależne od nikogo. Oceniać ich prace może tylko jakiś tam ich samorząd.
To mniej więcej tak jakby ktoś panie Ryszardzie naprawiał panu samochód i spieprzył to dzieło, a skargę na to rozpatrywano w gronie sześciu mechaników podczas grilla cechu mechaników.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)