Zaglądnąłem na forum Ruchu Autonomii Śląska na portalu społecznościowym ( facebook ) i ze zdziwieniem przeczytałem adnotację o dniu czytania „ Pana Tadeusza „
Co mnie zdziwiło?
Nieprzemyślany tytuł wpisu.
Cyt. Dziś dzień czytania „ Pana Tadeusza „ ale co to ma wspólnego ze Śląskiem?
Najwięcej wpisów żartobliwych odnosiło się tam do słynnych słów z inwokacji... Litwo ojczyzno moja....
Na tej samej zasadzie mógłby zapytać co ja mam z tym wspólnego ktoś, kto jest Mazurem, Góralem, Wielkopolaninem, Pomorzaninem.
Jednak ten wpis w zestawieniu z wyborami w Bytomiu w których RAŚ chce zdobyć pełną pulę to słaby pomysł zwolennika autonomii.
W Bytomiu jest mnóstwo repatriantów z dawnych kresów wschodnich.
Klub piłkarski Polonia Bytom został reaktywowany przez działaczy sportowych związanych z Pogonią Lwów.
To po tym klubie bytomska Polonia odziedziczyła herb i barwy klubowe.
Jak widać ogromne piętno na współczesnych dziejach Śląska odcisnęli repatrianci wygnani na mocy porozumień jałtańskich ze swych ziem.
To tutaj na Śląsku wielu z nich znalazło swój drugi dom i zżyło się z tą ziemia.
Jednak tęsknota za starym Lwowem, Grodnem, Wilnem jest wciąż u nich żywa.
Mickiewicz to dla nich ktoś kogo czytali od małego nawet wiedząc, że grozi im za to kara, a książki trzeba było chować głęboko przed różnymi usłużnymi szpiclami.
Tak sobie to zestawiam z wypowiedziami Jerzego Gorzelika o pełnej otwartości RAŚ-u na temat poszanowania dla wielokulturowości Górnego Śląska.
Jakoś mi to koliduje ze sobą.
Mam nadzieję, że jakiś repatriant, lub jego potomek przeczytał ten wpis zwolennika autonomii i wyrobił sobie odpowiednie zdanie.
Czy na pewno chcesz oddać głos na kogoś, kto mówi co mnie obchodzi Mickiewicz?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)