Niemiecki dziennikarz Peter Hahne wydał książkę pt. „ Dość tej zabawy-koniec społeczeństwa przyjemności”.
Lektura tej książki daje wiele do myślenia. Jest to co prawda analiza przemian społecznych we współczesnych Niemczech, jednak wydaje się, że wiele przykładów można przeszczepić na nasz rodzimy grunt
Pytanie zasadnicze brzmi-co oferuje nam współczesny świat? Dokąd zmierzamy?
Wszechobecny konsumpcyjny styl życia odrzucający wszelkie wartości ponadczasowe i nakazy moralne będące jednocześnie normami społecznymi jest ułudą.
Młodzież stara się uciec od tego modelu życia. I tu następuje zbieżność między młodymi Chrześcijanami, a młodzieżą skupioną wokół środowisk lewackich.
Obie te grupy nie chcą patrzeć na drugiego człowieka przez pryzmat tego jaką ma furę i ile ma na koncie. W życiu jest wiele ważniejszych spraw od pełnej michy i występu w telewizyjnym show.
Cytat z książki:
„ Należy do awangardy ten, kto ma absolutny stosunek do spraw względnych”. Najważniejsze są zdrowie, kariera, udane dzieci i pełne konto... Kto tak myśli, myli środki potrzebne do życia z istotą życia.
Ta myśl szwedzkiego filozofa Kierkegaarda jest mocna w swym przekazie, bo oznacza, że człowiek jest czymś więcej niż sumą własnych osiągnięć.
W tym aspekcie obie grupy skupione wokół swych liderów i ich nauki są ze sobą zbieżne.
W jednym przypadku będzie to przekaz Słowa Bożego w drugim bliżej nieokreślonej nowej wiary, czy też jej namiastki, która nazywana jest słowem wytrychem-tolerancja.
Tolerancja to nic innego jak próba ukrycia swej pustki ideowej i starania odrzucenia tego co było podstawą naszej cywilizacji od dwóch tysięcy lat.
Jednak ta droga jest zgubna, bo prowadzi do czegoś,co możemy nazwać już anarchią.
Dlaczego zachcianka małej grupy społecznej ma stać się normą społeczną przyjętą przez cały naród?
Tymczasem ta pusta ideologia ma ogromne wsparcie w środkach masowego przekazu, bo zawsze lepiej popierać coś co dopuszcza wielość stanowisk i odrzuca normy, które często wyśmiewane są jako przestarzałe i drobnomieszczańskie.
Jednak jak pisze autor „ Takie doraźne religie nie mogą ani długotrwale wypełnić pustki wartości, ani zapewnić koniecznego bezpieczeństwa”.
Ci młodzi ludzie wierzący nowym mesjaszom są często oszukiwani, ale niestety o swym błędnym wyborze przekonają się dużo później, a jak mówią przykłady przywódców buntów młodzieżowych z roku 68 w ostatnich dniach swego życia.
Jeden z takich ludzi już na łożu śmierci powiedział, że polityka prowadzona bez teologii i etyki jest drogą do upadku moralnego.
Powiedzmy sobie całkiem szczerze, że nasza cywilizacja europejska oparta jest na fundamencie Chrześcijaństwa i ten fundament jest zwornikiem łączącym nasz kontynent. To właśnie Chrześcijaństwo pozwoliło w krótkim czasie na zjednoczenie krajów starej Europy z byłymi demoludami. Mimo różnic ekonomicznych i rozwojowych było coś więcej, co pozwoliło nam szybko znaleźć porozumienie.
Tym czymś były właśnie podwaliny naszej kultury. Historia i przeszłość jest czymś co należy znać i pielęgnować.
Głupcem jest ten, który zna tylko teraźniejszość.
Najsmutniejsze w tym jest to, że przywódcy ludzi wierzących w lewackie „ideały”, by osiągnąć większy posłuch i poklask obrali sobie wroga.
Wrogiem dla nich nie jest bezwzględny cynik zarabiający pieniądze na wykorzystywaniu ludzi. Tym wrogiem nie jest tez nieudolny rząd, który dryfuje od jednej afery medialnej do drugiej.
Kto jest dla nich wrogiem?
Tym wrogiem jest człowiek wierzący i ceniący sobie patriotyzm.
Ten przez nich będzie nazywany faszystą, a w przypływie dobrego humoru nacjonalistą.
Tak jest po prostu łatwiej i wygodniej. Nie przedstawia się własnej wizji rozwoju społecznego tylko wskazuje się wroga.
Promocja negatywna jest pójściem na skróty łatwym, ale prowadzącym prostą droga na manowce.
Wracając jeszcze do przykładu niemieckiego pocieszającym jest fakt, że większość obserwatorów tamtejszego życia społecznego stwierdziło, iż poziom sekularyzacji społeczeństwa osiągnął już swe apogeum i teraz nastąpi powrót do korzeni.
Jestem pewny, że Polska też pójdzie tą drogą nie możemy uciekać od naszej przeszłości, a każdy mówiący, że wstydzi się być Polakiem wyląduje na śmietniku historii tam gdzie chciał wysłać patriotyzm.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)