Katowice 23.10. 2012 r.
Apel do przewodniczącego RP Janusza Palikota w sprawie dofinansowania wyżywienia dzieci z ośrodków leczniczych.
Szanowny Panie!
Od dziewięciu dni głoduje poseł z pańskiego ugrupowania pan Bramora w sprawie braku dofinansowania do posiłków dla dzieciaków przebywających w ośrodkach opiekuńczych dla dzieci chorych i kalekich wymagających całodobowej opieki. Cel jest bardzo szczytny. Jest hańbą, że zwykłe zaniedbanie urzędnicze powoduje brak możliwości uruchomienia środków płatniczych na wyżywienie dzieci.
W dniu wczorajszym inny poseł z RP Armand Ryfiński zaapelował do Episkopatu o sprzedaż swego majątku i przeznaczenie tak uzyskanych środków na ten cel.
Biorąc pod uwagę działalność charytatywną Kościoła szacowaną na 500 mln zł ( noclegownie, hospicja, ośrodki opiekuńcze dla dzieci, dożywianie, opieka nad chorymi i starszymi ludźmi ), należy znaleźć, by pozytywnie odpowiedzieć na ten apel jakieś nadzwyczajne środki.
Armand Ryfiński wskazał takie rozwiązanie. Sprzedaż dóbr kościelnych.
Zapewne zbycie Ołtarza Mariackiego, lub organów w Oliwie dałoby jakieś wymierne środki, a te zabytki pięknie zdobiły by dom jakiegoś bogatego spekulanta giełdowego świetnie zarabiającego na kryzysie światowym.
Chciałem jednak wskazać jeszcze inne sposoby na zdobycie potrzebnych środków.
Nie mam na myśli tutaj zrzeczenia się przez posłów Ruchu Palikota wynagrodzeń, bo to zapewne zostało już dawno uczynione.
Nie myślę też o przeprowadzeniu zbiórki publicznej, bo ta forma wydaje się być Panu obca biorąc pod uwagę przesłanie na mój adres mailowy prośby o wpłacenie 50 zł na rzecz stowarzyszenia Ruch Poparcia Palikota, kiedy nigdy nie byłem członkiem tego stowarzyszenia.
Szukałem zgody ministra spraw wewnętrznych na przeprowadzenie przez RPP zbiórki publicznej na terenie kraju i mimo starań nie znalazłem takowej.
Porzućmy więc myśl o tej operacji.
Jednak jest pewna możliwość.
W czasie jednej z kampanii wyborczej tak wielu emerytów, rencistów i studentów wpłacało na Pana kampanię wyborczą sumy przekraczające 10 tyś zł
Mając tak wielki wpływ na tych ludzi i ciesząc się tak ogromnym zaufaniem pański apel o ponowne wpłaty takich sum na konta tych ośrodków z pewnością spotka się z szerokim odzewem.
Zebrane w ten sposób środki nie będą panaceum na ten problem
Jednak dają czas na znalezienie rozwiązań, a co najważniejsze pozwoli na przeprowadzenie aukcji wspomnianych wyżej zabytków kościelnych na którymś z portali aukcyjnych.
Proszę o rozważenie tej propozycji i zachęcam do działania.
Z poważaniem
Waldemar Janeda
prezes KFB


Komentarze
Pokaż komentarze