koala 123 koala 123
232
BLOG

Dzieciaki cierpią!!! Zróbmy coś w końcu!!!

koala 123 koala 123 Polityka Obserwuj notkę 0

 

 

Krajowe Forum Bezrobotnych

Stowarzyszenie Społeczne

 

 

 

Katowice 03.04. 2013 r.

 

Prezes Rady Ministrów

Pan Donald Tusk

 

Caritas Polska

 

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy

 

Rzecznik Praw Dziecka

 

Kluby Parlamentarne

 

Środki masowego przekazu.

 

Szanowni Państwo!

 

Do napisania tego listu skłoniły mnie pojawiające się w ostatnim czasie ze wzmożoną siłą sygnały o dramatach dzieci.

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że dzieci są najbardziej bezbronne i jednocześnie są naszym największym darem wymagającym szczególnej troski ze strony wszystkich służb rządowych i nas obywateli.

To co uderza w wielu doniesieniach, to fakt, że zazwyczaj słyszymy, iż rodzina w której doszło do tragedii znajdowała się pod ochroną opieki społecznej.

Nie zamierzam krytykować tych służb, wiem jak są przeciążone musząc na bieżąco studiować przepisy, przyjmując interesantów i chodzić na wywiady środowiskowe.

Te wywiady muszą być zapowiedziane i w pełni nie oddają sytuacji jaka ma miejsce w domu.

Dodatkowo te wizyty maja miejsce w czasie kiedy dzieci przebywają w szkołach.

Bardzo liczyłem na ustawę o asystentach rodziny, ale ta ustawa bardzo krępuje rozwój tej instytucji.

Cedowanie kolejnych obowiązków na samorządy jest błędem w moim odczuciu.

Błędem jest również stworzenie wymogów dla tego stanowiska, czyli konieczność udokumentowania odpowiedniego czasu pracy z dziećmi.

Ten wymóg ogranicza ilość chętnych do wykonywania tej pracy i powoduje kolejne bariery urzędnicze, które nie pomagają w rozwoju tej instytucji.

Dlatego ośmielam się przedstawić wstępne propozycje i zainteresować nimi państwa.

 

Pomocą dla dzieci i ich ochroną powinny zająć się duże organizacje społeczne.

Niech one przeprowadzą nabór na stanowiska opiekuna rodziny bez wymogów opisanych wcześniej.

Te organizacje od wielu lat zajmują się pomocą dla dzieci i mogłyby być podmiotami wiodącymi.

Zatrudnienie w ramach takiego projektu mogłoby odbywać się w nowej formie nie ujętej w ustawach, która roboczo nazwałem Praktyką Rządową.

Ta nowa forma jest konieczne, bo obecnie funkcjonująca forma robót Społecznie Użytecznych wymaga własnego wkładu finansowego tych organizacji.

Duże organizacje mogłyby zawierać porozumienia z małymi, lokalnymi organizacjami i tworzyć partnerstw, które objęłyby znaczną część kraju.

Zatrudnieni przy tym zadaniu byliby młodzi ludzie po studiach i szkołach średnich po rozmowach oceniających ich przydatność, ale bez konieczności doświadczenia, bo tak jak wspomniałem wcześniej ten przepis blokuje skuteczność ustawy o Asystencie Rodziny.

Oczywiste korzyści wynikające z rozszerzenia form pomocy zostanie wzbogacona o zmniejszenie bezrobocia wśród grupy do 25 roku życia i pozwoli tym młodym ludziom zdobyć doświadczenie.

Taki opiekun rodziny mógłby współpracować ze szkolnym pedagogiem, reagować na sygnały od sąsiadów i udzielić pomocy samym rodzicom nie mogącym sobie poradzić z sytuacją w domu.

Ostatni przykład państwa Bajkowskich świadczy o tym, że chęć zwrócenia się o pomoc kończy się tragiczną dla szukających pomocy rodziców.

Jednak, by nie opierać się tylko na przekazach znanych z mediów opiszę krótko przypadek samotnej matki wychowującej czworo dzieci i jej problemów.

Pani ta pracuje i zapewnia opiekę dla swych dzieci, co jest dla mnie prawdziwym heroizmem obserwują jej zmagania z codziennością.

W tej chwili wystąpił problem z synem 14-letnim, który niestety zachłysnął się urokiem palenia marihuany. Na dzień przed świętami jej syn spadł z dachu dotkliwie się połamał.

Wcześniej sam jej zasugerowałem, by zgłosiła się o pomoc do Sądu.

Sąd wydał postanowienie o przydzieleniu kuratora.

W tej chwili żałuję swej rady, bo Pani ta łączy pracę zawodową, wizyty u lekarza specjalisty z młodszymi dziećmi i konieczność czuwania przy synu, by nie naruszył sobie naciąganej przed zabiegiem nogi.

I dlaczego żałuję? Ponieważ okazało się, że Panie kurator fizycznie nie zastając kobiety w domu napisała notatkę o braku chęci współpracy ze strony matki.

Kurator nie pozostawiła swego numeru, by można było wyjaśnić sytuację i to jest właśnie bezduszność urzędowa.

Dlatego tak mi zależy, by rozpocząć współpracę z organizacjami pozarządowymi.

O samych prawach i sposobie realizacji zadania jestem w stanie napisać po wyrażeniu zainteresowania tą ideą.

Z pewnością należy powiązać działalność tych opiekunów ze Strażą Miejską i policją, psychologami.

Myślę również o nawiązaniu współpracy z którymś z ogólnopolskich operatorów komórkowych, by taki opiekun mógł wyposażyć podopiecznego w telefon komórkowy, żeby można było z nim być w kontakcie o każdej porze.

Telefon oczywiście nie byłby gadżetem, ale specjalnie oznakowany i wyposażony w abonament w wysokości 5 zł miesięcznie służyłby jedynie do rozmów między podopiecznym, a opiekunem rodziny.

Zdaję sobie sprawę, że to tylko ramowe ujęcie problemu i wymaga szczegółowego dopracowania.

Jednak zachęcam do pochylenia się nad tym problemem i podejmijmy wszelkie możliwe działania, by ograniczyć te złe i hańbiące nas jako Polaków zdarzenia.

 

 

Z poważaniem

 

Waldemar Janeda

koala 123
O mnie koala 123

Facet o poglądach konserwatywnych w sferze światopoglądowej, skłaniający się ku narodowemu solidaryzmowi i o nastawieniu prospołecznym.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka