Detoxowy Detoxowy
191
BLOG

Dymy nie tylko nad Watykanem

Detoxowy Detoxowy Polityka Obserwuj notkę 0

W niusach kupa dymu, bowiem dymi na Półwyspie Koreańskim, gdzie północna część jego populacji postanowiła chyba popełnić samobójstwo. Dymi nad Arktyką, gdzie mocarstwa uzurpują sobie prawa do bogactw naturalnych, których tam mnóstwo, szykując się do działań zbrojnych. Jutro zadymi także nad Watykanem, choć watykański dym nie będzie toksyczny.

Patrząc na zadymiony świat, możemy też dostrzec, że dymi i na naszym podwórku i to już nie od dzisiaj. 
Pominę zadymę polityczną, gdzie partia rządząca wykazuje się perfekcjonizmem w stawianiu zasłon dymnych dla swoich, nie mających nic wspólnego z rządzeniem poczynań, a wskażę jedynie na dym wewnątrz samej partii, którą wielu jeszcze nazywa Platformą Obywatelską.
W czym rzecz?
We wczorajszym Dzienniku.pl możemy natknąć się na skecz różniący się zasadniczo od tego z programu “Tylko dla dorosłych” tym, że jest śmieszny. Dowiadujemy się z niego, że tuż przed topieniem Marzanny, w PO postanowiono zrobić wiosenne porządki, co wspomniane medium nazywa “czystką”. 
Okazuje się, że kryzys finansowo - gospodarczy pożerający cały świat, wywołany przez leniwe społeczeństwa poszczególnych krajów, dotknął także matkę narodu znad Vistuli w postaci mienionej partii. Powodem tego dramatycznego dla Polaków zjawiska jest to, że członkowie owej partii lenią się i w swoim lenistwie zaniedbują obowiązek płacenia składek partyjnych, czego konsekwencją mogą być nieobliczalne skutki dla Platformy Obywatelskiej.
Sprawa jest na tyle poważna, że zajął się nią pierwszy dworak z “Zamku Karmazynowego Króla” i tu przepraszam pana Fripp’a za zapożyczenie nazwy, informując go jednocześnie, że już po generalnym sprzątaniu, które niebawem nastąpi, posłużę się jeszcze jednym tytułem, który zaprezentuję na pogrzebie hochsztaplerni i mam nadzieję, że czytelnik potrafi skojarzyć sobie ów tytuł.
 
Po wypełnieniu swoich zadań, czy może misji i mam tu na myśli sprawę z wydarzeniami na Siewiernym, pan Arabski został oddelegowany na fajną posadkę w Madrycie, a vacat który w ten sposób powstał, nasz pan premier uzupełnił postacią pana Grasia, który to właśnie został wyznaczony do przeprowadzenia wiosennej czystki.
Wszyscy znamy kwalifikacje pana rzecznika i skądinąd doskonale wiemy, że kto jak kto, ale pan Graś, to potrafi zamiatać.
Trudno oczekiwać od niego, ażeby pozamiatał całą Platformę, niekoniecznie pod dywan i nie odmawiając panu Grasiowi kompetencji, to jednak wszystko wskazuje na to, że kraj wykreuje swojego sprzątacza, który pozamiata z większą dokładnością niźli nawet sam pan Graś.
Mówią, że historia lubi się powtarzać.
Detoxowy
O mnie Detoxowy

. .

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka