Sodom and Gommorah - John Martin 1852
Sodom and Gommorah - John Martin 1852
Detoxowy Detoxowy
480
BLOG

Franciszek bez adwokatów

Detoxowy Detoxowy Polityka Obserwuj notkę 0

Jak świat przyjął biały dym nad Kaplicą Sykstyńską wieszczący wybór papieża, którym jak wiemy, został kardynał Jorge Mario Bergoglio, od kilku zaledwie dni będący Franciszkiem?

Rzesze tzw. “watykanologów”, “ekspertów”, czy “znawców tematu”, nie potrafiły wcześniej trafnie wytypować kardynała, który zastąpił abdykującego Benedykta XVI, a to pewnie z uwagi na ich wnikliwą znajomość tematu, choć poważne źródła, przedstawiały postać Berggoglio jako kandydata na głowę Kościoła Katolickiego.
Wiele informacji będzie się sukcesywnie pojawiać w mediach na temat nowo wybranego papieża, ale z tych, które już się pojawiły, jednoznacznie możemy odczytać, że papież Franciszek jest ze wszech miar osobą konserwatywną w swoich poglądach i że nie zamierza on zmieniać odwiecznej doktryny Kościoła, mówiącej, że rodzina jest podstawową jednostką w społeczeństwie, a niektórym należy przypomnieć, że słowo “rodzina” w terminologii Kościoła, to nic innego jak ojciec - mężczyzna, matka - kobieta oraz dzieci (płeć nieistotna).
Piszę o tym, bowiem w dzisiejszych, nad wyraz dekadenckich czasach, wielu zaczęło postrzegać rodzinę nie przez pryzmat Biblii, a poprzez telewizyjną szybkę, za którą mędrcy wszelcy próbują forsować dziwne teorie, że jakiś homoseksualny kohabitat jest także rodziną, albo, że związek dwóch pederastów, to małżeństwo.
Papież Franciszek ma jednoznaczny pogląd na rodzinę, małżeństwo, eutanazję, czy aborcję i to pogląd zgodny z wartościami krzewionymi przez Kościół, jak i przez samą Biblię.
Ten właśnie pogląd wg wcześniej mienionych “znawców”, daje im samym do ręki argument, że Kościół jest instytucją niereformowalną i odbiegającą znacząco od narzucanego przez korpokrację światopoglądu, co ma przeciętnemu Kowalskiemu wbić do łba, że w Kościele panuje kryzys.
W Kościele nie ma żadnego kryzysu i on sam nie potrzebuje żadnych reform, bowiem to tylko ludzie owych reform wymagają, a Kościół jest jedynie narzędziem w rękach Boga, które ma przynieść pomoc wszystkim potrzebującym.
Nic ponad to.
Jeżeli możemy mówić o jakimkolwiek kryzysie odnosząc się do Kościoła, to tylko o takim, że wszystkie “postępowe” siły tego świata zwróciły się właśnie przeciwko Kościołowi, który pozostał we współczesnym świecie ostatnim bastionem prawości, zasad moralnych i przede wszystkim wiary.
Kościół ma się dobrze i tylko rzesze kretynów forsują tezę, iż jest on pogrążony w głębokim kryzysie. W Kościele nie ma żadnego kryzysu i choć jest on poddawany różnym atakom, to nie przejawia żadnych symptomów, jakoby miał on zatonąć, a wręcz przeciwnie - pozostaje on arką Noego, zmierzającą do konkretnego celu, jak i również Arką Przymierza, która jak wiemy (nie wszyscy zapewne), posiadała swoją moc, skutecznie unicestwiającą wrogów jej posiadaczy.
Kościół nie potrzebuje żadnych obrońców, gdyż znakomicie obroni się on sam, zważywszy, że jest on najpotężniejszą instytucją ponadnarodową na świecie i nic tego nie zmieni.
 
Kończąc, żeby wskazać, jak wszystko okaże się małym, to przypomnę o biblijnym Locie, który jako sprawiedliwy został ocalony przed tym, co spotkało Sodomę i Gomorę.
Jest to biblijna alegoria dzisiejszego Kościoła, który będzie istniał nawet wówczas, gdy będzie żył choć jeden sprawiedliwy.
Dzisiejszy świat znacząco prześcignął w swoim zdeprawowaniu współczesnych Lotowi mieszkańców Sodomy i Gomory, jednak należy wiedzieć, że sprawiedliwych przybyło, a powiększanie ich liczby, to było i jest podstawowym zadaniem Kościoła.
Oczekiwanie od Franciszka zmiany światopoglądu w najbardziej istotnych kwestiach etyki i moralności, to delikatnie mówiąc oderwanie od rzeczywistości oczekujących.
 
 
 
 
Detoxowy
O mnie Detoxowy

. .

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka