Detoxowy Detoxowy
730
BLOG

Procenty Kaczyńskiego w tle wczorajszej homilii bpa Zawitkowskie

Detoxowy Detoxowy Polityka Obserwuj notkę 5
Wczoraj obchodziliśmy trzecią Rocznicę Smoleńską, co sprawiło, że na ulicach Warszawy pojawiły się dziesiątki tysięcy Polaków, którzy pamiętają o poległych na Siewiernym i którym zależy na wyjaśnieniu tego, co się stało 10 kwietnia 2010 roku na podsmoleńskim lotnisku?
Masy ludzi biorących udział w uroczystościach pokazują, że Polska nie zapomina o tych, którzy w naszym imieniu lecieli do Katynia.
Treść napisów na transparentach, których można było zobaczyć całe mnóstwo, wyraźnie nam mówi, że społeczeństwo nie daje wiary w ustalenia ruskich speckomisji, czy współdziałających z nimi filii znajdujących się w Polsce.
Zdawał chyba sobie sprawę z tego faktu pan premier, który akurat wczoraj, obligowany obowiązkami wynikającymi z racji pełnienia swojej funkcji, musiał on się udać z wizytą do Nigerii, ażeby tam promować polski przemysł namiotowy - kluczową gałąź rodzimej gospodarki. 
 
Kulminacją wczorajszych obchodów rocznicowych była msza św. sprawowana w bazylice archikatedralnej p.w. Męczeństwa św. Jana Chrzciciela w Warszawie, którą celebrował biskup pomocniczy diecezji łowickiej, ks. bp. Józef Zawitkowski.
Homilia, którą wygłosił ksiądz biskup była tak poruszającą, iż można było zauważyć podczas jej trwania łzy na twarzach wielu osób uczestniczących we mszy.
Była to swoista antologia poezji największych polskich mistrzów pióra.
W tle słów Słowackiego, Mickiewicza i Norwida, mogliśmy usłyszeć cytaty z Herberta, Tuwima, Baczyńskiego, Węgrzyna, czy Staffa i nie tylko.
Wielce przejmującą była treść homilii, której pointą było przesłanie, iż odnośnie Smoleńska i Katynia, “nie jesteśmy żałobnikami, nie jesteśmy chorzy na Ojczyznę i że my tylko chcemy pamiętać i zachować swoją tożsamość”.
Wskazał w swoich słowach biskup na to, że nie może być Polakiem ktoś, kto z “Zośki” i “Rudego” robi dewiantów seksualnych, przypominając przy tym, iż “krew niewinnych, będzie krzyczeć o pomstę do nieba”.
Padła także fraza szczególna, fraza, która w znakomity sposób określa charakter dzisiejszej władzy, jak również sylwetkę jej zwierzchnika, podczas gdy głoszący homilię zwrócił się do tłumów słowami:
 
“Nie pytajcie bezbożnych
kto zabił Prezydenta.
Specjalnością czarnych aniołów
jest kłamstwo i niszczenie miłości.”
 
Skąd może przyjść do głowy komuś, że pan premier potrafi odpowiedzieć na pytania nurtujace wszystkich od trzech lat, skoro nie potrafi on odpowiedzieć na żadne pytanie?
Brak kompetencji na każdym odcinku sprawowanego urzędu, w sposób jednoznaczny określa postać pana premiera i tych, którzy wchodzą w skład tzw. “rządu”.
Nie możemy liczyć na pana premiera w żadnej kwestii i dotyczy do służby zdrowia, rent i emerytur, polskiego przemysłu, wzrastającego bezrobocia, exodusu młodych Polaków (ostatnie dane mówią, że nie tylko młodzi opuszczają Polskę) do innych krajów w celu poszukiwania pracy, czy utworzenia w Polsce armii.
Polska leży na łopatkach i jest bardziej bezbronną niż pierwszego, czy siedemnastego września 1939 roku.
“Czarnego anioła” charakteryzuje kłamstwo i niszczenie miłości, więc daremnym oczekiwanie na wyjaśnienie zdarzeń na Siewiernym ze strony premiera i rządu.
Polacy w tej kwestii zdani są tylko i wyłącznie na siebie.
 
Nie trzeba być biblistą, ażeby stwierdzić, iż w Biblii wiele razy pojawia się słowo “sprawiedliwość” i nie trzeba być biblistą, ażeby jednoznacznie stwierdzić, że w Biblii nie występuje fraza “Platforma Obywatelska” w pozytywnym znaczeniu.
Ktoś zapyta, czy występuje w negatywnym?
Oczywiście, że tak, bowiem synonimów “Platformy”, to w Biblii całe mnóstwo i wystarczy tu wspomnieć choćby o plagach, o potopie, o chorobach, o Judaszu, czy o śmierci.
Sprawiedliwość jest czynnikiem ze wszech miar pozytywnym i skoro mowa jest o niej w Księdze Prawdy, to i ona sama jest prawdą, a więc nie nosi cech abstraktu i z tytułu tego, że “demokracja” jest tylko utopijną mrzonką, to owa sprawiedliwość musi być po czyjejś stronie, a więc po stronie sprawiedliwych, gdyż to oni chcą zwrócić sprawiedliwość tym, którzy polegli trzy lata temu w Smoleńsku, czy siedemdziesiąt trzy lata temu w Katyniu, Ostaszkowie, czy Charkowie, a precyzując, to po NASZEJ stronie, gdyż wszystko, co czyni dziś władza, jawi się niesprawiedliwością.
 
Ostatnio prezes Kaczyński podróżował po Polsce w celu spotkania się z Polakami z prowincji, o której rządzący zdaje się zapomnieli całkiem i wystarcza im blichtr stadionu narodowego, no bo ten jest w stolicy.
Oczywiście, że spotkania Kaczyńskiego z ludźmi zapomnianymi przez rząd, mają na celu pozyskanie elektoratu, którego tak po prawdzie to pozyskiwać nie trzeba, a wystarczy go jedynie zmobilizować do czynnego udziału w wyborach.
Ludzie niestety ulegli propagandzie, że od niemal ćwierćwiecza w Polsce rządzi PiS, podczas gdy to właśnie PO jest sukcesorką PZPR i to ta partia w mienionym okresie jest u władzy, przechodząc kolejne mutacje od KLD i UD poprzez UW do dzisiejszej postaci - PO wraz ze swoimi satelitami ja Ruch Palikota, Solidarna Polska, PJN i z kilkoma jeszcze innymi kanapowymi partyjkami, których zadaniem jest mieszanie w głowach wyborcom i odbieranie głosów PiSowi, a wszystko to dzieje się pod egidą partii - matki zwanej potocznie “Platformą Obywatelską”.
 
Po wysłuchaniu wczorajszego kazania, o którym wspominałem na wstępie, pozwolę sobie zasugerować, że brakujące procenty, których potrzebuje PiS leżą na ambonach w polskich kościołach.
Są one nietykalne dla PO i jej mienionych akolitów, ale jak najbardziej są do pozyskania przez Prawo i Sprawiedliwość i tu ścisłej współpracy należy oczekiwać na linii PiS - RM, ale także na współpracy z proboszczami poszczególnych parafii w naszym kraju, gdzie kapłani powinni uświadomić społeczeństwu, że aborcja, eutanazja, in vitro, czy pederastia, są zjawiskami, które wykluczają ich propagatorów z bożego społeczeństwa i że Polakom należy się sprawiedliwość po trwającej od 22 lipca 1944 roku niewoli.
Każdy katolik powinien we własnym zakresie agitować w swoim otoczeniu do głosowania zgodnie ze swoim chrześcijańskim sumieniem.
Uważam, że współpraca PiS z Kościołem w tym zakresie, pozwoli pozyskać elektorat, który w przyszłości zapewni PiSowi możliwość utworzenia samodzielnego rządu, bez konieczności szukania koalicjantów, których de facto na polskim rynku politycznym nie ma.
Powracając na koniec do wczorajszej homilii, to pozwolę sobie zacytować jeszcze jej jeden fragment:
 
Choćby nam chcieli
wyszarpać Ojczyznę
przez podłe czyny
i zdradzieckie słowa.
 
I choćby losy
rzucili o Polskę,
Ty, Polsko, zawsze
będziesz Chrystusowa! 
(K.J. Węgrzyn)
 
Na koniec swojego wczorajszego wystąpienia, także J.Kaczyński wspomniał na to, mówiąc, że “nie ma Polski bez Chrystusa” i wszyscy powinniśmy wykorzystać ten atut.
 
 
PS Gdyby ktoś jeszcze nie miał okazji zapznać się z homilią bpa Zawitkowskiego, a wyraża taką chęć, to zapraszam tu: HOMILIA 

 

Detoxowy
O mnie Detoxowy

. .

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka