Analogia z I RP sytuacji w PZPN nasuwa sie sama .
Nasi przodkowie nie mogac znależć wsród siebie nikogo godnego
na swego króla brali z obcych .
Kiedyś Walezy a teraz Sousa dał Polakom plaskacza delikatnie mówiąc ,
ale to nic . Polak zawsze i po szkodzie głupi .
Wybory króla spośród obcych skończyły się zaborami bo inaczej być nie mogło .
Podobnie bedzie w PZPN . Skończy sie to pełną klapą .
Inne tematy w dziale Społeczeństwo