Mieszkańcy zachodniego Wrocławia z osiedli Gądów i Pilczyce mobilizują się przeciwko działalności firmy EKO-LOGIS przy ul. Stargardzkiej. Po miesiącach bezskutecznych zgłoszeń przez aplikację mObywatel zdecydowali się na krok dalej – przygotowali petycję do władz miasta, marszałka województwa i Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
– To realne zagrożenie dla zdrowia. Pył z działalności EKO-LOGIS osiada na samochodach, parapetach, a przez otwarte okna wchodzi do naszych mieszkań – piszą w petycji mieszkańcy.
40 zgłoszeń i cisza
Sprawę opisywaliśmy już wcześniej – zanieczyszczenia pyłowe w tej części Wrocławia to problem, z którym mieszkańcy zmagają się od lat. Tylko w ostatnich miesiącach złożyli ponad 40 zgłoszeń przez aplikację mObywatel, w których wskazywali na chmury unoszącego się pyłu i uciążliwości zapachowe. Skargi kierowane do urzędów miejskich i inspekcji środowiskowych nie przyniosły jednak żadnej reakcji.
– Czujemy brak zainteresowania tą sprawą. Skoro urzędnicy nie reagują, musieliśmy wziąć sprawy w swoje ręce – podkreśla Tomasz Kapłon, radny osiedla Pilczyce–Kozanów–Popowice Płn. i redaktor naczelny portalu PopowiceWrocław.pl, który zainicjował akcję.
Odpady pod gołym niebem
Firma EKO-LOGIS zajmuje się zbieraniem, przeładunkiem i przetwarzaniem odpadów budowlanych. Jak zwracają uwagę mieszkańcy w petycji, działalność prowadzona jest na otwartym placu, bez odpowiednich hal i zabezpieczeń, co powoduje emisję pyłów na okoliczne ulice i osiedla.
Dodatkowym obciążeniem – jak wskazują sygnatariusze – jest intensywny ruch ciężarówek. Codziennie do zakładu ma wjeżdżać nawet kilkaset wielkogabarytowych pojazdów dostarczających tony odpadów. To nie tylko kurz i hałas, ale też zniszczenie lokalnej infrastruktury drogowej, która ma nie być przygotowana na takie natężenie transportu.
Czego domagają się mieszkańcy?
W petycji mieszkańcy wskazują cztery główne postulaty:
- Natychmiastowe wstrzymanie działalności pod gołym niebem do czasu przeniesienia jej do zamkniętej hali sortowni.
- Zakaz importu odpadów, w tym niebezpiecznych, spoza regionu.
- Ograniczenie ruchu ciężarówek poprzez przekierowanie ich w stronę Alei Śląska.
- Wprowadzenie konsultacji społecznych przy decyzjach o lokalizacji i rozbudowie zakładów odpadowych.
- Stały monitoring zapylenia i hałasu generowanego przez zakład.
- Remediacja terenu przed budową hali lub rozbudową zakładu.
- Transformacja ekologiczna zakładu i wdrożenie technologii minimalizujących uciążliwości.
– Nie jesteśmy przeciwni przedsiębiorczości, ale działalność tej firmy w obecnym kształcie zagraża naszemu zdrowiu i bezpieczeństwu. Chcemy oddychać czystym powietrzem, a nie kurzem i pyłem unoszącym się nad naszym osiedlem – czytamy w petycji.
Mobilizująca bezczynność
Autorzy petycji zwracają uwagę, że dotychczasowe próby interwencji w odpowiednich instytucjach nie przyniosły efektów. Skargi pozostawały bez odpowiedzi albo kończyły się lakonicznymi informacjami, że „sprawa zostanie sprawdzona”.
– Problem narasta z roku na rok. Pogarsza się jakość życia mieszkańców, a przy okazji degraduje się środowisko naturalne w tej części miasta – podkreślają sygnatariusze dokumentu.
Co dalej?
Na dzień publikacji petycję podpisało już 45 osób. Dokument w najbliższych tygodniach trafi do Prezydenta Wrocławia, Marszałka Województwa i GIOŚ. Mieszkańcy liczą na szybką reakcję i konkretne działania.
Odpowiedź Eko Logis
Do zarzutów mieszkańców odnieśli się przedstawiciele spółki.
– Nigdy nie spotkaliśmy się ze skargami mieszkańców. Nasz teren ma charakter przemysłowy, a najbliższe mieszkania znajdują się kilkaset metrów od zakładu – napisał w oświadczeniu przesłanym do redakcji Grzegorz Adamczyk, przedstawiciel EKO-LOGIS.
Firma zapewnia, że jej działalność jest regularnie kontrolowana przez odpowiednie instytucje i – jak twierdzi – nie stwierdzono przekroczenia norm pyłowych ani hałasowych.
Pył i smog spychają Wrocław na dół rankingów
Problem czystego powietrza we Wrocławiu nie jest tylko lokalną uciążliwością mieszkańców Gądowa i Pilczyc. W najnowszym rankingu Business Insidera oceniającym jakość życia w największych polskich miastach stolica Dolnego Śląska zajęła jedno z ostatnich miejsc właśnie z powodu fatalnej jakości powietrza. To pokazuje, że smog i pyły zawieszone nie są incydentem, lecz systemowym wyzwaniem, które wpływa na zdrowie, komfort i pozycję Wrocławia w ogólnopolskich zestawieniach.
red.
Fot. Dym z komina nad Wrocławiem, Adam Małycha/Pixabay
Inne tematy w dziale Społeczeństwo