Major Maciej "Slab” Krakowian, który zginął w samolocie F-16 w Radomiu, był jednym z najbardziej utytułowanych polskich pilotów F-16, instruktor i lider zespołu Tiger Demo Team Poland. Miał 35 lat. Pozostawił żonę i dwójkę małych dzieci, które chętnie pokazywał w mediach społecznościowych.
Tragiczny wypadek F-16 w Radomiu
Do katastrofy doszło podczas treningu przed XVIII Międzynarodowymi Pokazami Lotniczymi Air Show Radom 2025. F-16C pilotowany przez majora Krakowiana uderzył w ziemię w rejonie pasa startowego. Pilot zginął na miejscu, nie zdążył się katapultować. Żadne osoby postronne nie ucierpiały. O tragedii pisaliśmy wczoraj w Salonie24, zamieszczając filmik z miejsca zdarzenia.
Jeszcze tydzień wcześniej "Slab” zapowiadał, że pokaz w Radomiu będzie połączeniem "siły, precyzji i elegancji F-16”. - To prędkość, hałas i manewry praktycznie na limitach tego samolotu - mówił na konferencji prasowej.
Kariera "Slaba" w lotnictwie
Maciej Krakowian był absolwentem Liceum Lotniczego w Dęblinie, a następnie Akademii Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Od początku związany był z lotnictwem taktycznym i 31. Bazą Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu-Krzesinach.
Specjalizował się w pilotażu F-16C/D Fighting Falcon Block 52+, podstawowej maszyny bojowej polskich Sił Powietrznych. Wylatał ponad 1 400 godzin, w tym około 1 200 właśnie na F-16. Jako instruktor i lider Tiger Demo Team Poland reprezentował Polskę podczas najważniejszych pokazów lotniczych w kraju i na świecie.
Widowiskowy styl i międzynarodowe nagrody
Krakowian zasłynął dynamicznym i agresywnym stylem pilotażu określanym mianem "3D”. Wyróżniały go ciasne manewry wykonywane blisko widowni.
W lipcu 2025 roku, podczas Royal International Air Tattoo (RIAT) w Wielkiej Brytanii – największego pokazu lotnictwa wojskowego na świecie – otrzymał prestiżową nagrodę "As the Crow Flies Trophy”. Wyróżnienie przyznano mu za najbardziej efektowny solowy pokaz w ocenie publiczności. Widownia go wręcz pokochała za show, jaki dał na niebie.
"Żegnaj, Mistrzu" - hołd środowiska lotniczego
Po tragedii w Radomiu Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych opublikowało wpis w mediach społecznościowych. - Historia polskich skrzydeł to ciągłość pokoleń: od Żwirki i Wigury, przez obrońców nieba w 1939, po pilotów, którzy w czasach pokoju budowali nowoczesne Siły Powietrzne. Major Krakowian był spadkobiercą tej tradycji - napisano.
- Żegnaj, Mistrzu. Twoje loty pozostaną w naszej pamięci jako symbol doskonałości, pasji i poświęcenia - podkreślono.
- Opłakujemy śmierć jednego z naszych najlepszych pilotów. Oficera, o którym wiele razy słyszałem, że jest najlepszym ambasadorem polskiego lotnictwa. Wspaniałego pełnego pokory i optymizmu pilota. Dziękuję za Twoją służbę - przekazał szef Stabu Generalnego Wojska Polskiego, gen. Wiesław Kukuła.
Rodzina i życie prywatne "Slaba". Została żona i synowie
Poza służbą mjr Krakowian był oddanym mężem i ojcem. Razem z żoną, lekarką radiolog Magdaleną Boryc-Krakowian, wychowywał czteroletnich bliźniaków. Pilot często pokazywał swoje życie rodzinne na Instagramie, dzieląc się szczęśliwymi chwilami na zdjęciach z synami.
Jego żona jest absolwentką Akademii Wojsk Lądowych we Wrocławiu oraz Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Specjalizowała się w radiologii i diagnostyce obrazowej, wspierając również Zespół Pokazowy F-16 Tiger Demo Team.
Fot. Maciej "Slab" Krakowian, pilot, który zginął w F-16 28 sierpnia/Instagram
Red.
Inne tematy w dziale Społeczeństwo