Czekanie przepływa przez palce
Cienkim bezmyślnym strumieniem
Czasem w opadłej z sił nagłej walce
Odpływam ze Światłem i Cieniem
Wieczorem pomiędzy latarnie
Gnam wiatrem od świtu do zmroku
Idę przed czas z papierosem
Sen dotrzymuje mi kroku....
Czekanie przepływa przez palce
Cienkim bezmyślnym strumieniem
Czasem w opadłej z sił nagłej walce
Odpływam ze Światłem i Cieniem
Wieczorem pomiędzy latarnie
Gnam wiatrem od świtu do zmroku
Idę przed czas z papierosem
Sen dotrzymuje mi kroku....
Komentarze
Pokaż komentarze