Dziś znów bezwstydem
Nad nikłym błękitem
Nieba. Ogrom Ciemności
Kosmosu. Snu trzeba....
Zapasc sie w siebie i nic
Nie wiedzieć. Lecz być
Nie szukać i nie znajdować
Bez sensu przed zmrokiem
Rysować. Na niebie i w sobie
Pejzaże. Te z nieostyglych
Marzeń. Nad ranem się budzić
I wstać... Jakby się miało coś
Stać... Nago i nagle
Odręcznie i nieporęczenie
Może Ty jedna wiesz
Ja też, spotkamy się
Gdziekolwiek, w tym szkicu
W bezśnie....


Komentarze
Pokaż komentarze