powoli i pomalutku,
raz szybciej a raz za razem,
noc z dniem się żegna milcząco,
jak z malowanym witrażem
cienie na szybach od mroku,
przypełzły już opłotkami,
piszemy do Siebie wiedząc,
że całą tę noc śpimy sami
powoli i pomalutku,
raz szybciej a raz za razem,
noc z dniem się żegna milcząco,
jak z malowanym witrażem
cienie na szybach od mroku,
przypełzły już opłotkami,
piszemy do Siebie wiedząc,
że całą tę noc śpimy sami
Komentarze
Pokaż komentarze