22 obserwujących
168 notek
300k odsłon
3564 odsłony

Dać gminom decydować, czym można palić w domowych kotłach i piecach

Wykop Skomentuj42

Problem emisji pyłów zawieszonych, jest problemem lokalnym. W okresie zimowym wynika głównie z emisji poza przemysłem. W jednych miejscowościach większy, w innych mniejszy. Gminy mają lepsze rozeznanie źródeł emisji, ubóstwa energetycznego swoich mieszkańców oraz w ich gestii są inwestycji typu sieć centralnego ogrzewania czy gazociągi, które mogą pomóc zastąpić przydomowe kotły opalane paliwami stałymi.

Niestety obecnie decyzje o tym czym można palić w przydomowych instalacjach można podejmować jedynie na poziomie samorządu wojewódzkiego: 

image

Źródło: Ustawa zdnia 27 kwietnia 2001r. Prawo ochrony środowiska

Nawet, gdy decyzja dotyczy jedynie obszaru miasta to uchwałę podjąć musi sejmik wojewódzki. Tak na przykład jest w Krakowie. To jedyne znane mi zaostrzenie ograniczeń w stosunku do tych obowiązujących na terenie całego województwa. Stosowane uchwały musiał jednak podjęć sejmik małopolski, a nie radni miasta Krakowa.

Dziś samorządy lokalne mogą jedynie określić rodzaj źródła ciepła dla nowobudowanych budynków (np. podłączenie do sieci CO, lub instalacji pieców opalanych wyłącznie gazem lub olejem) przy uchwalaniu miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. 

Z powodów politycznych i praktycznych ograniczenie emisji nie jest decyzją, która zapadnie na poziomie centralnym. Nie było i raczej rychło nie będzie rządu, który np. odważy się zakazać używania gorszych gatunków węgla w przydomowych piecach, które mają mniejszą wydajność spalania i nie mają filtrów obecnych w instalacjach przemysłowych. Rząd nie ma pojęcia o tym czyj dom najbardziej kopci i dlaczego. 

Sejmiki wojewódzkie też, ani nie są właściwym poziomem podejmowania tego typu decyzji, ani nie są skore do realnego korzystania z istniejących uprawnień. Spotkania informacyjne w sześciu miastach województwa mazowieckiego to pozorowanie dyskusji. A uśrednianie oczekiwań gmin od Ostrołęki na północy, do Lipska na południu (ponad 300 km w linii prostej) jak miało miejsce np w województwie mazowieckim nie ma sensu: 

image

Źródło: Mazovia, portal samorządu województwa mazowieckiego 

W tej sytuacji należy pozwolić gminom decydować, czym można palić w domowych kotłach, piecach i kominkach oraz pozwolić im karać za łamanie tych ograniczeń mandatem oraz grzywną.

W tych gminach gdzie można bardziej i szybciej ograniczać emisję z przydomowych kominów niech to robią. Tam gdzie nie ma takiej możliwości, niech przestrzegają minima krajowe czy wojewódzkie. 

W niewielu innych decyzjach jak ta czym można palić decentralizacja i usamorządowienie ma tak duży sens. Gminy, staną się ciut bardziej samorządne, dostaną decyzyjność w kwestii ważnej dla mieszkańców. Przeniesienie sporu politycznego o ograniczenie niskiej emisji z poziomu centralnego czy wojewódzkiego, do samorządów przesunie ciężar z abstrakcyjnych sporów, na dyskusje o wdrożeniu skutecznych działań. 

Lokalne władze mają lepsze rozeznanie lokalnych uwarunkowań emisji z przydomowych kominów oraz większą sprawczość w szukaniu skutecznych rozwiązań. Te skuteczniejsze gminy będą źródłem inspiracji i działających pomysłów działań dla innych.

Wykop Skomentuj42
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości