Rolex daje się zwieść pozorom. Czy tylko Rolex?
Bez wątpienia toczą się mniej lub bardziej widoczne zabiegi o Polskę i Polaków. Zabiegi rosyjskie, zabiegi niemieckie, zabiegi rosyjsko-niemieckie, zabiegi tajne, jawne i dwupłciowe.
Bez wątpienia ujawniane są fakty, mogące świadczyć o istnieniu w Polsce stronnictwa rosyjskiego, stronnictwa niemieckiego, stronnictwa żydowskiego.
Ale to tylko pozory. Te wszystkie stronnictwa, to mniej lub bardziej wirtualne byty mające przykryć rzeczywistość.
Te byty jawne (większość partii politycznych) i niejawne (analizowane przez @Rolexa nieformalne grupy wpływów w ramach obecnego układu rządzącego) mają za zadanie ukryć jeden jedyny byt, t.j. konglomerat polityczno-urzędniczo-biznesowy, zwyczajne stronnictwo połączonych ponad wszystkimi podziałami złodziei okradających od dziesiątek lat Polskę i Polaków.
Za komuny stronnictwo to kradło niewiele, bo stosunkowo niewiele ówczesne władze i ideologia pozwalały bezkarnie ukraść.
Prawdziwe żniwa dla polskiego stronnictwa złodziei zaczęły się po 89 roku, kiedy całą Polskę układ komunistów przemianowanych na "ludzi honoru" z zawłaszczającymi Solidarność lodziarzami wystawił oficjalnie na sprzedaż za tyle, ile da kupujący.
Zaczęło się też, z początku nieśmiałe żerowanie na publicznych (czyli podatkowych) pieniądzach.
Kiedy zasoby majątku po peerelu zaczęły się wyczerpywać, przyszła dosyć szczęśliwie dla polskiego stronnictwa złodziei możliwość żerowania na funduszach unijnych.
Połączenie funduszy unijnych i pieniędzy publicznych okazało się wymarzonym żerowiskiem dla polskiego stronnictwa złodziei. Politycy, przy pomocy przekupionych urzędników (mający ustawowy obowiązek strzec prawa i uczciwych procedur urzędnicy w PL mają oficjalne wynagrodzenia średnio ok. 25% wyższe, niż pracownicy realnej gospodarki, którzy składają się (płacąc horrendalne podatki) na utrzymanie wciąż rosnącej bandy urzędników, nie występuje to nigdzie w UE!) decydują kto z biznesmanów-swojaków wygrywa ustawiane przetargi i zgarnia pulę do późniejszego podziału.
A teraz pula to nie parę worków cementu skradzionych z socjalistycznej budowy lecz miliony, setki milionów, miliardy publicznych pieniędzy!
Konglomerat polityków, urzędników i nomenklaturowego biznesu pod obecnym politycznym szyldem Platformy Obywatelskiej działa niemal bez pudła. Ręka sędziego Milewskiego zawsze domyje co przepuści w chwili dekoncentracji prokurator Rzepa, a wcześniej zmuszeni zostaną wyjątkową uwagą obywateli wyśledzić i zadenuncjować prokuratorowi ludzie z niezliczonych służb podległych Cichockiemu i Tuskowi.
Gdy skończą się unijne pieniądze, polskie stronnictwo złodziei znajdzie inne żerowisko, być może rzeczywiście zwróci się wtedy w kierunku Rosji. Pod tym protektoratem zapewne można będzie na bezczelnego na jeszcze większą skalę rabować polskich podatników. Demokratyczne było nie było Niemcy na takie grube przekręty w świetle reflektorów jednak nie pozwolą.
Ale to dopiero perspektywa 8 lub 15 lat.
Póki co akcja przykrywkowa toczy się zwykłym trybem i rabunek trwa w najlepsze.
Kiedy zajdzie potrzeba, zmieni się Tuska na Komorowskiego, na szyldzie.
Nigdy więcej na Kaczyńskiego, bo okazało się, że nie należy do stronnictwa złodziei.
Zmieni się nawet w razie potrzeby Unię Europejską na Wspólnotę Niepodległych Państw.
Zmieni się bardzo wiele, by wszystko zostało po staremu.
I tylko my, Obywatele możemy temu przeszkodzić.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)