Dariusz Suska
Tamtego dnia w akwarium ugotowały się mieczyki
Tamtego dnia w akwarium ugotowały się mieczyki,
wydobyliśmy je na białe, do ciast, talerzyki
i poszliśmy z procesją na balkon, gdzie schło pranie,
na poszwie do poduszki złożyliśmy je (mamie
nie mówiąc ani słowa), wyciągnąłem gdzieś z pudła
dwie płaskie bateryjki i do nich, jak do źródła
nowego całkiem życia przytknąłem drut strzałowy.
(czy te rybki żyć będą?, czy prąd jest gotowy
na powrót tchnąć w nie ducha?, czy nie jest za niskie
przyłożone napięcie?), tamtego dnia śliskie
pomarańczowe ciałka chowaliśmy w doniczkach
(intensywność bratków gubiła nas), kryształ,
który stał na ławie, lśnił w letnim upale
(w listopadzie przybędą pierwsze gorzkie żale)
Lampa i Iskra Boża, nt 17 (22)



Komentarze
Pokaż komentarze (7)