Nie jest to moja pierwsza notka. Pod innym nickiem od pewnego czasu śledziłam i brałam udział w salonowych dyskusjach. Urzekła mnie idea otwartej publicznej przestrzeni, w której każdy bez względu na swój status może swobodnie wypowiadać się na ważne tematy. Postanowiłam jednak niejako „oczyścić” przedpole i rozpocząć ab novo. Starego bloga zamknęłam. Nowy początek oznacza ustalenie nowych jasnych reguł, którym mam zamiar się trzymać i których przestrzegania wymagać będę od komentujących. Nazbyt często salonowe dyskusje zamieniają się w pyskówki i niczemu nie służące epatowanie wyzwiskami. W tym widzę główną słabość salonu i przyczynę jego nikłej doniosłości polityczną. Kto „poważny” przyzna, że czyta regularnie salon24 albo, że jest to dla niego główne źródło opinii, skoro zaśmiecany jest on notorycznie przez paskudne trolle?
a.chamskie, wysoce obraźliwe, ad personam,
b. grożące innym, nawołujące do fizycznego przymusu,
c. łamiące prawa autorskie,
Cenzura? Raczej higiena dyskusji. Anonimość zamienia niektórych ludzi w zwierzęta. Nie widzę racji dla których z powodu eliminacji powyższych nadużyć miałaby ucierpieć wolność słowa?


Komentarze
Pokaż komentarze (15)