Zainspirowani dyskusją dotyczącą obecności symboli religinych w instytucjach publicznych postanowiliśmy zaznaczyć naszą obecność. Debata w salonie przekonała nas, że państwo ani nie jest neutralne światopoglądowo ani z różnych względów takim być nie może. Z drugiej jednak strony państwo powinno wszystkich obywateli traktować równo. Jeżeli szkoła państwowa afirmuje katolickie symbole, to powinna również być wrażliwa na inne religie. Kilka dni temu zwróciliśmy się do dyrektora naszego liceum o umieszczanie na ścianie logo FSM (Flying Sphagetii Monster) i fragmentu Kodeksu Jedi: Rycerze Jedi są strażnikami pokoju w galaktyce. Niestety nasza prośba spotkała się z odmową, mimo, że proponowaliśmy rozwiązanie kompromisowe. Ponawiamy naszą prośbę, publikując list otwarty do dyrektora. Liczymy na poparcie.
156
BLOG
Szanowny Panie Dyrektorze,
Chcieliśmy zauważyć, że w naszej liczącej 20 osób klasie jest 3 ateistów, 3 agnostyków, 1 buddysta i 4 katolików, reszta (tj. 9 osób) podpisała się pod naszym apalem i zadeklarowała wiarę w FSM i równocześnie w Moc. W klasie stanowimy religijną większość. Nasza religia ma charakter synkretyczny: pracujemy właśnie nad integracją teorii predestynacji z przesłaniem Mistrza Yody. Uważamy, że zakon rycerzy Jedi powinien skupiać obdarzonych łaską: jej potwierdzeniem byłyby sukcesy w walce z Ciemną Stroną Mocy. Latający Potwór Spaghetii wybrał nielicznych i kieruje nimi przez makaronową wypustkę. Nie chcemy jednak rozpisywać się na temat teologicznych argumentów, lecz przypomnieć kilka faktów i odeprzeć zarzuty stawiane nam:
1. Marginalność: nie jesteśmy religią pozbawioną znaczenia. Rozwijamy się dynamiczniej niż inne religie. W krajach anglojęzycznych cenzusy wykazały, że wyznawców Jedi jest niemal 500 tysięcy! Poza tym nawet niewielka liczebność nie może być argumentem przeciw – chrześcijaństwo na początku liczyło 13 osób!
2. Nonsensowność. Nasza religia jest nie mniej nonsensowna niż inne. Katolicy wierzą, że Bóg jest jeden ale równocześnie jest go trzech (nawet napisać się tego nie da), Maryja była dziewicą i matką, Bóg jest nieskończenie dobry i doskonały, ale stworzył świat niedoskonały i zły, Chrystus był równocześnie Bogiem i człowiekiem, chrześcijaństwo ma amibicje uniwersalne, ale jest partykularne (Bóg objawił się w konkretnej partykularnej kulturze w dodatku znajdującej się na peryferiach), itd. Poza tym sensowość nie jest sensownym kryterium: credo quia absurdum est.Wiara to skok w absurd, ludzka logika jest wobec niej bezsilna.
3. Niemoralność. Ewangelia Latającego Potwora Spaghetii obiecuje piwny wulkan, darmowy Internet i ściąganie plików za darmo w zaświatach. W życiu doczesnym propaguje natomiast odpowiedzialny hedonizm. Znacznie gorsza w tym względzie jest Biblia. Czego dowiaduje się z niej młodzież? Że Bóg jest mściwy, że jest skuteczniejszym ludobójcą niż XX-wieczni dyktatorzy – utopił niemal cały ród ludzki, że można posiadać niewolnice i z nimi sypiać, podpijać i wycinać inne ludy, że Bóg zabił swojego syna, itd., itd.
Zwracamy się z prósbą o uszanowanie naszych konstytucyjnych praw: nie chcemy uczyć się pod ponurym krzyżem. Prosimy o względnienie naszej religijnej wrażliwości i powieszenia w klasie znaku naszej religii. Zwłaszcza, że znak niesie ze sobą optymizm, nadzieje i obietnicę dobrej makaronowej wyżerki – aż chce się uczyć! Nie chcemy wojny. Jak uczy nas mistrz Yoda: Jedi wykorzystuje Moc dla wiedzy i obrony, nigdy do ataku.


Komentarze
Pokaż komentarze (25)