24 obserwujących
205 notek
198k odsłon
  1366   0

tylko corpus delicti się nie zgadza. Zabójstwo Tomasza S.

Pishko
Pishko

22 lutego 2018r. Sąd Okręgowy w Olsztynie zdecydował o rozpoczęciu postępowania opartego na akcie oskarżenia z 1 marca 2002r. odrzucając wnioski obrony o udostępnienie akt  umorzonego postępowania w sprawie zabójstwa Zdzisława K. i w sprawie zabójstwa Tomasza S. Przy czym prokurator i sąd będą korzystali z akt tej prokuratury włączając wybrane ustalenia niezbędne do modyfikowania i reanimowania tego postępowania.

Sąd nie rozstrzygnął  kluczowej  kwestii, jak tym razem szczątki Zdzisława K. znalezione w jeziorze i fałszywie zidentyfikowane na potrzeby aktu oskarżenia jako Tomasz S. zostaną „wymienione” na prawdziwe szczątki Tomasza S.? Wydaje się, że taki numer może udać się tylo raz.

Innymi słowy jeśli dwa procesowe określenia (odbicia) czynu różnią się między sobą w sposób istotny mówimy, że chodzi tu o różne czyny. Wprawdzie prokurator Wojdakowski, autor aktu oskarżenia twierdzi, iż „przecież tylo corpus delicti się nie zgadza  to trudno jednak o bardziej istotną różnicę niż inna ofiara zabójstwa. Przy tym  inne są okoliczności, motywy i sposób zabójstwa, a także czas i miejsce zabójstwa.  Prokuratura lubelska twierdzi, że Zdzisław K. został zabity 24 sierpnia 1998r. (zaginął w 1995r.).

Prokurator Andrzej Bura wyłożył swoją „logikę” postępowania w tej sprawie - orzeczenie prawomocne zapadło i prawomocne orzeczenie zostało wznowione, a w tym prawomocnym orzeczeniu skonkretyzowano zarzut, którym się teraz aktualnie zajmujemy. ... Tyle tylko, że  wznowienie oznacza, że prawomocnego  orzeczenia już nie ma dopóty, dopóki nie  zakończone zostanie postępowanie wznowienie, w którym prokurator jest oskarżycielem. Stąd to nieistniejące prawomocne orzeczenie nie może niczego konkretyzować, tym bardziej zarzutu. SN je uchylił.  Temu Misiu  już dawno odpadło oczko.

Podczas odczytywania aktu oskarżenia temu Misiu odpadło drugie oczko. Prokurator odczytał rzeczywiście skonkretyzowany akt oskarżenia, a na zapytanie Sądu czy czyta akt oskarżenia z 1 marca 2002 roku, stwierdził że tak. To stwierdzenie nie było prawdziwe. Prokurator czytał dalej akt oskarżenia. Sąd przerwał niespodziewanie czytanie i zarządził przerwę. Po przerwie Sąd poprosił prokuratora, aby dokończył czytanie  aktu oskarżenia, co też prokurator uczynił, a  uzasadnienia do tegoż aktu oskarżenia zapożyczył z uchylonego wznowieniem  wyroku Sądu Apelacyjnego.

Po zakończeniu odczytania aktu oskarżenia Sąd zapytał Jacka Wacha czy zrozumiał akt oskarżenia i czy jest winny czy niewinny.  Oskarżony trochę się pogubił, bowiem chciał wyjaśnić Sądowi, że nie jest to akt oskarżenia z 1 marca 2002r. Sąd stwierdził, że to wie  i pyta czego oskarżony nie rozumie i czy jest winny czy nie. Obrońca chciał pomóc oskarżonemu, ale Sąd nie pozwolił, twierdząc, że teraz pyta oskarżonego. Po czym Sąd odczytał oskrżonemu akt oskarżenia i ponowił pytania dwukrotnie!.  Oskarżony przytomnie zauważył, że Sąd nie może równocześnie wypełniać obowiązków prokuratora i go oskarżać.  Nieliczna publika na sali odniosła wrażenie, że Sąd manipuluje i usiłuje zmusić oskarżonego do złożenia oświadczenia, że zrozumiał akt oskarżenia i jest winny lub niewinny. Oskarżony takiego  oświadczenia nie złożył. Sąd usiłował odroczyć ten punkt programu. Mecenas Orłowski chciał zabrać głos. Po chwili dyskusji Sąd dopuścił obrońcę o głosu. Mecenas złożył wniosek o umorzenie postępowania, uzasadniając wniosek naruszeniem przez prokuratora zasady skargowości. Sąd odroczył postępowanie do 27 lutego 2018r.

Jeżeli Sąd nie umorzy postępowania będzie ono obciążone bezwzględną przyczyną odwoławczą.



[i] Prof.Marian Cieślak

 [ii] Prof. Witold Kulesza

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo