Opluł ołtarz, rzucił krzyżem. Profanacja w kościele

Redakcja Redakcja Głos Regionów Obserwuj temat Obserwuj notkę 68
Seria niepokojących zdarzeń w jednym z kościołów w Białymstoku zakończyła się zatrzymaniem sprawcy. Policja ujęła 33-letniego mężczyznę, który – według ustaleń śledczych – wielokrotnie dopuszczał się prowokacyjnych i obraźliwych zachowań w świątyni. Usłyszał już zarzuty obrazy uczuć religijnych.

Wstrząsające sceny w kościele

Sprawa wyszła na jaw po zgłoszeniu proboszcza jednej z parafii w centrum Białegostoku. Duchowny przekazał policji nagrania z monitoringu, na których widać zakapturzonego mężczyznę wchodzącego do pustego kościoła. Zarejestrowane zachowanie – jak relacjonują służby – miało charakter prowokacyjny i agresywny. Mężczyzna podchodził do ołtarza, po czym wykonywał obraźliwe gesty i wykrzykiwał wulgarne słowa w kierunku obrazu Ostatniej Wieczerzy. Na tym jednak nie kończyły się jego agresywne działania.


Plucie na ołtarz i rzucanie krzyżem

Według ustaleń policji mężczyzna miał dopuścić się także innych czynów, które zostały uznane za szczególnie bulwersujące. Opluł obrus znajdujący się na ołtarzu, rzucił krzyżem w kierunku tabernakulum i rozrzucił parafialne ulotki przy wyjściu ze świątyni. Zachowanie sprawcy wzbudziło duże oburzenie wśród duchownych i wiernych.

Jak się okazało, do podobnych zdarzeń dochodziło w przeszłości wielokrotnie. Według relacji parafii incydenty miały miejsce od września do grudnia ubiegłego roku. Za każdym razem sprawca działał w podobny sposób – wchodził do kościoła z zakrytą twarzą, kierował się w stronę ołtarza i pozostawiał po sobie ręcznie napisane listy zawierające treści wymierzone w Kościół i religię.

Początkowo proboszcz nie zgłaszał sprawy, licząc, że sytuacja się uspokoi. Decyzję o powiadomieniu policji podjął dopiero po kolejnym, szczególnie agresywnym zdarzeniu.

Zatrzymanie agresywnego antyklerykała

Policja wpadła na trop napastnika dzięki analizie nagrań z monitoringu. Dzielnicowy rozpoznał podejrzanego i doprowadził do jego zatrzymania. 33-letni mieszkaniec Białegostoku został zatrzymany w swoim domu i trafił do policyjnego aresztu. Mężczyzna usłyszał już dwa zarzuty obrazy uczuć religijnych. Za tego typu przestępstwo grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.

 

Fot. Nagranie z kamery w Białymstoku/screen

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj68 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (68)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo