Pies Pawłowa Pies Pawłowa
145
BLOG

Watahy dorżnięte. Cui bono?

Pies Pawłowa Pies Pawłowa Polityka Obserwuj notkę 3

"Człowiek może być niski ale nigdy mały".

Te słowa dziś brzmią wyjątkowo uniwersalnie, szczególnie w ustach osoby, która kilka dni temu kazała zabrać temu przysłowiowemu małemu człowiekowi krzesło z samolotu. Nieustanne przepychanki, opluwanie majestatu śp. Lecha Kaczyńskiego przez Jego politycznych przeciwników przybrało z czasem ponury charakter zbyt ponury. Mówiło się o "wyrżnięciu", insunuowano problemy z alkoholem, czy wręcz nakazywano przeprowadzenie badań psychiatrycznych. To wszystko dziś, dwa dni od tej niesamowitej tragedii brzmi jak kretyński żart, jak coś surrealistycznego a jednak żyliśmy z tym wszystkim od 2005, od momentu realizacji projektu Polski zakorzenionej w swojej przeszłości, niewstydzącej się swoich bohaterów swych pięknych kart lecz dumnie wypinającej pierś po kolejne odznaczenia. Już wtedy zapadł wyrok, zmowa środowisk opioniotwórczych, nakazująca każdemu postępowemu idiocie opluwać go, oczerniać, "zadawać krzywdę prawdzie o tym człowieku" . Jak nazwać dzisiaj Wojewódzkiego, który wypowiedzi śp. Marii Kaczyńskiej nazywał seplenieniem? Ci ludzie, hienny pseudodziennikarski nie umarły, śępy wciąż nie śpią, obmyślając cwane zagrywki dla ułomnego polskiego społeczeństwa. Już niedługo pojawią się oskarżenia, o sprawczą rolę w tej tragedii śp. Prezydenta. Dowiemy się, że pilotem był idiota, asertywny, który uległ podszeptom małego człowieka, sprawcy wypadku. Chciałbym, żeby śępy tym razem sobie odpuściły ale to czcze nadzieje, krew jest im bliższa od prawdy, celem ostateczne dorżnięcie dogorywającej watahy. Słowo o hienach.

Cui bono?

Główna korzyść z wypadku przypada marszałkowi Komorowskiemu, obecnie zajmującemu wszystkie najważniejsze instrumenty bezpieczeństwa państwa m.in kontrolę nad służbami specjalnymi, z którymi jak wiemy głęboko jest związany. Tragiczny wypadek dziwnym trafem losu usunął Komorowskiemu z drogi do prezydentury dwóch poważnych konkurentów: śp. Jerzego Szmajdzińskiego oraz śp. Lecha Kaczyńskiego. Na następnym miejscu należy umieścić Radka Sikorskiego, który w końcu ostatecznie dorżnął watahy i może spać spokojnie, nowy prezydent wszystkich Polaków, Bronisław Komorowski na 100% nie ujawni informacji na temat Szpaka. Na końcu tej listy umieściłbym Donalda Tuska, który jako władca PO obsadzi swoimi ludźmi najważniejsze instytucje naszego kraju, od prezesa NBP zaczynając, idąc przez szefa IPN czy kończąc na RPO. Zyski z NBP z pewnością są "niezagrożone". Tyle o hienach.

Katastrofę w Katyniu napisało Życie, jak zawsze nieprzewidywalnie, zaskakująco i w swojej symbolice tak przepięknie, że aż trudnej do opisania słowem. Dziś Polska płacze, w niejednym domu ludzie się jednoczął oddają hołd swojemu Prezydentowi. I ja sam dziś jak nigdy czuję się Polakiem, dumnym z Lecha Kaczyńskiego, człowieka honoru, wykształconego, męża stanu, prezydenta, katolika, Polaka.

 

Cześć Jego Pamięci!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka