Kłusownik Komorowski, który chodzi w ciuchach śp. Lecha Kaczyńskiego odzyskał kolejną tym razem najważniejszą instytucję w kraju jaką jest NBP. Belka to jedyny na świecie premier rządu, który był szefem partii opozycyjnej. Platforma stała się ostatnio bardzo konsekwentna w swoich działaniach„odzyskująco-zawłaszczających”, idzie po trupach do celu:
„Będę konsekwentny w odzyskiwaniu dla ludzi PO urzędu po urzędzie, przedsiębiorstwa po przedsiębiorstwie, agendy po agendzie. Odzyskamy te miejsca, których obsada zależy od państwa. PO musi tam rządzić. Trzeba jasno powiedzieć, że po wygranej PO żaden działacz czy zwolennik naszej partii, który wykrwawiał się w naszych kampaniach wyborczych, nie może cierpieć głodu i niedostatku. Ci ludzie muszą w satysfakcjonujący sposób przejąć władzę w części sektora podlegającej rządowi”
Sceptyczny umysł mógłby zapytać czy przez te 2 miesiące PO nie mogła przegłosować tych najważniejszych przecież ustaw reformujących finanse państwa, które to rzekomo musiała schować do szuflady przed „wszystko-wetującym” śp. Lechem Kaczyńskim, zamiast zajmować się sprawami „obrzydliwymi” i nieistotnymi jak fałszywki z IPN czy CBA albo KRRiT. To z pewnością byłoby czepialstwo, homofobia, antysemityzm, zaścianek i ciemnogród a już na pewno przykład skłonności aktorskich, przodków bobrowsko-pisowskich albo myślenia spiskowo-naciskowego...



Komentarze
Pokaż komentarze (5)