Trudno to przyznać ale oponenci rządu Donalda Tuska mają w swojej krytyce wiele racji. Najpoważniejszym zarzutem jaki można dzisiaj z ich ust usłyszeć jest to, że politycy PO wydają się totalnie zaskoczeni sytuacją w jakiej się znaleźli. Są zagubieni, nie mają klarownych pomysłów stąd raz po raz słychać jakieś populistyczne hasła typu: "in vitro dla każdego", "wyrzucić złodzieja Kamińskiego z CBA", "zabrać złoto, ropę i diamenty Rydzykowi" etc. Sięganie do czysto PR-owskich zagrań w pierwszych 100 dniach nie jest najlepszym prognostykiem na przyszłość. Dzisiaj rząd powinien z siłą tarana przedzierać się przez biurokrację czy korporacjonizm.
Posługiwanie się populistycznymi zagrywkami skierowanymi do emigrantów, ludzi słabo wykształconych z wielkich miast wydaje się lekarstwem na bardzo krótką metę. Jednak w tym szaleństwie musi być jakaś metoda. Nie można sobie chyba wyobrazić, że nadzieje 7mln Polaków, które rozbudziła PO mogły tak dalece minąć się z rzeczywistymi możliwościami realizacji ich przez popularnych liberałów.
Tanie Państwo?
Oddając głos na PO liczyłem, że partia ta jako pierwsza potraktuje poważnie swoich wyborców i nie zostawi ich na lodzie tuż po wyborczym zaspokojeniu apetytu. Premier miał jeździć tramwajami, miał zrezygnować z ochrony BOR, a mieszkanie w centrum Warszawy i liczne domki wypoczynkowe miały odejść w niepamięć. I cóż się stało po wyborach? Premier lata rządowymi samolotami, wraz z żoną zwiedza państwowe przybytki, pełnymi garściami sięga do kieszeni podatnika. Miało byś inaczej, taniej, sprawniej.
TKM?
Słynne powiedzenie Tomasza Lisa miało odejść w niepamięć. Członkowie rad nadzorczych mieli przystępować do konkursów, mieli być najlepsi etc. Niestety przysmak konfitur władzy jest zbyt apetyczny i min. Skarbu Pan Grad już podczas pierwszych dni swojego urzędowania powołał ludzi sobie zaufanych. Wraz z nimi w teczce po raz kolejny przywieziono z Warszawy Prezesa ZUS, który odpowiadać ma za nasze przyszłe emerytury. Bagatela 100 mld zł rocznie w rękach Pana Noname. Kolejny Wieczerzak, Pinero?
BMW?
Podczas ostatnich lat opozycji PO wielokrotnie atakowało obóz rządowy za fatalne nominacje personalne, w czym miało wiele razy dużo racji. Jednak to co wcześniej wydawało się tak oczywiste dziś już nie jest. Szefem ABW mianuje się znajomego Pana Ćwiąkalskiego, reprezentującego interesy najbogatszych Polaków. Pan Bondaryk bo o nim mowa tuszuje na początek śledztwa przeciw swojemu bratu oraz właścicielowi Polsatu, w którego radzie zasiadał jeszcze niedawno. Dziwne znajomości, niejasne powiązania, tajemnicza działalność.
Euro 2012 zbliża się nieuchronnie a w mediach pojawiają się coraz częściej informacje, że przejęciem tej imprezy zainteresowani są poważnie Włosi. Z rejonów rządu nie pojawiają się żadne projekty. Jest cisza, zastój nic się nie dzieje. Możliwa kompromitacja na oczach całej Europy.
W Davos spotkali się najwięksi tego świata. W tej niezwykle ważnej konferencji zabrakło ponownie władz RP. Żaden wysoki przedstawiciel nie znalazł chwili aby uzgodnić na nieformalnych rozmowach jakieś nowe inwestycje, biznes przedsięwzięcia etc. Premier zapomniał, a może nie został zaproszony? Tak czy inaczej oznacza to zacofanie cywilizacyjne. Po raz kolejny rozmawia się o nas bez nas.
Nieobecność Premiera można by ostatecznie uznać za wybaczalną gdyby przedstawił w tym czasie jakiś plan naprawy służby zdrowia. Niestety w tej materii, była urzędniczka ZOZ Pani Kopacz zaskakuje nas coraz to nowymi tezami. Niedawni nie wiedziała ile zarabiają lekarze i pielęgniarki... A przecież nie o zarobi tutaj chodzi. Ta grupa społeczna walczy o godność, którą jej dawno temu zabrano. Nie może być tak, że minister rządu RP ucieka przed nimi, bawi się w chowanego. To niepoważne.
My wszyscy wyborcy PO- tak my wszyscy razem, nie o takim rządzie marzyliśmy. Naprawdę, mieliśmy nadzieję na zmianę sytuacji w kraju, na przysłowiowe kopnięcie polskiego żubra mocno w 4-ry litery. Jednak patrząc na ostatnie wyniki naszej gospodarki, spadek PKB, wzrost cen, inflacji, bezrobocia oraz na pogrążający się w strajkach kraj, na coraz większe niezadowolenie z władz, myślę, że zostaliśmy oszukani. Niestety cudów nie będzie. Drugiej Irlandii również.



Komentarze
Pokaż komentarze (10)