Bardzo cieszę się z orzeczenia Sądu Apelacyjnego w sprawie pozwu Komorowski kontra Kaczyński. Zgadzam się w pelni z argumentacją tego orzeczenia.
Natomiast muszę stwierdzić, że gdybym był sędzią Sądu Apelacyjnego lekko sympatyzującym z Bronisławem Komorowskim, to po usłyszeniu słów kandydata: "Sędzia jeszcze jest rozgrzany, załatwimy tę sprawę szybko" sympatię tę bym stracił.
Wychodzi z Pana Bronisława jego myślenie naszym Kraju. Polska jest JEGO, służby specjalne są JEGO, sądy są JEGO.
Mam nadzieję, że Sędziowie przejrzeli na oczy i że mamy już chociaż w pewnej części niezawisłe politycznie sądownictwo. To jest ważne - mogą pojawić się przecież wkrótce protesty wyborcze.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)