Jaki bym chciał, żeby był Nasz Prezydent, Nasz Premier i jakie myślenie o Rzeczypospolitej….
Sam napisać lepiej nie umiem, więc zacytuję treść ślubowania Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego, bo uważam, że potrzebne. Może komuś, ku refleksji się przyda…?
Tekst ślubowania Prezydenta przytaczam w całości.
„Bogu Wszechmogącemu i Tobie, Narodzie Polski, ślubowałem ustawy konstytucyjnej przestrzegać i bronić, dobru powszechnemu wiernie służyć. Poprzednik mój – pierwszy Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej ś.p. Gabrjel Narutowicz- poległ z ręki opętanej szałem nienawiści. Ponury cień padł na odradzającą się państwowość polską, na moralne podstawy naszego życia zbiorowego. Nienawiść wytwarza niepokój i nieład, rujnuje życie rodzin i państwa.
Rzeczpospolita swoją dostojność i moc czerpie przede wszystkim z cnót i pracy swoich obywateli. Proszę Boga Wszechmogącego i Ciebie, Narodzie Polski, abyśmy zdołali usunąć z uczuć i czynów naszych zło długoletniej niewoli i wojny, godnie wykonać testament przodków- zbudować jedną niepodzielną Rzeczypospolitą, silną miłością i pracą swoich obywateli pod opieką praw przez nich ustanowionych.
Wszyscy bez różnicy miejmy w pamięci słowa, Adama Mickiewicza: „o ile polepszycie dusze wasze, o tyle polepszycie prawa wasze”.
Ślubujemy dawać w życiu publicznym wyraz utajonej tęsknocie do braterskiego współdziałania dla dobra wszystkich. Najpilniejsza potrzeba to trwały rząd silny zaufaniem Sejmu i budżet wypełniony podatkami obywateli. Żadny geniusz jednostki, żadna dyktatura bez was i za was tego nie zrobi.
Zrobić to może zgodny wysiłek całego Narodu.
W imieniu Rzeczypospolitej wołam do Was, obywatele skłaniajcie się do zgody w sprawach dobra powszechnego, ona jest pierwszym warunkiem wiernego wykonania ustawy konstytucyjnej, ozdrowienia życia gospodarczego i wychowania obywateli godnych imienia polskiego.
Warszawa, 20 grudnia 1922 r Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Władysław Sikorski Stanisław Wojciechowski
Prezes Rady Ministrów
Podpisy odręczne.
Amen.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)