Trwa zbieranie dowodów procesowych. Całe śledztwo zabierze jeszcze conajmniej 2 i pół roku. Ale prace trwają pełną parą. Materiał dowodowy pisze się sam każdego dnia, a skutki zarzucanych czynów trwają nieprzerwanie. Przyjęte kanony cywilizacyjne, do czasu ostatecznego wyroku Trybunału Stanu, nie pozwalają mi przesądzać o winie bowiem wyrok jeszcze nie zapadł. Nie pozwalają mi również używac innych dosadniejszych okresleń w stosunku do podejrzanych ze względu choćby na to, aby nie powielać ich pożałowania godnych czynów i nie zniżać się do ich poziomu. A zbrodnia której winy będziemy dochodzić przybiera z każdym dniem niewyobrażalne rozmiary. Z każdym dniem liczba ofiar rośnie. Średnio może to być nawet 50 ofiar śmiertelnych miesięcznie.
O czym mowa – o transplantologii polskiej. Ilość pobrań narządów w styczniu – 102. Ilość pobrań w kwietniu 45. Różnica 57. Taka może być liczba ludzkich żyć straconych w jednym miesiącu, na skutek działań pewnej znanej wszytskim grupy. I pozostaje nam tylko jedna nadzieja, że tych czynów nie uda się ukryć i nikt o nich nie zapomni. A upływ bieżącej kadencji, jest tylko odraczaniem wyroku Trybunału.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)