Co się tam dzieje?... Światowe agencje prasowe w pilnych depeszach alarmują o gwałtownej eskalacji kryzysu politycznego w Polsce. „Polska w kryzysie: Premier Tusk próbuje przeprowadzić sądowy zamach stanu, podczas gdy pro-trumpowski prezydent wymyka się przejęciu władzy” - tytuł z amerykańskiego NewsMax... „Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego obiegł świat. Zagraniczne media piszą o Polsce” – tytuł z wp.pl
Podobno policja zabezpieczyła budynek sądu w Warszawie i zablokowała wejście, kiedy demonstranci gromadzili się by protestować przeciwko temu, co liderzy opozycji określili jako bezprawne przejęcie niezależnej władzy sądowniczej.
Wszyscy Polacy świętujący „Święto Zmarłych”, albo „Wszystkich Świętych" (do wyboru) o tym dobrze wiedzą. Jedni się martwią, inni cieszą...Prezydent Nawrocki, wybrany w 2025 roku z poparciem amerykańskiego Trumpa (to skrzętnie agencje podkreślają), leciał do Senegalu... gdy dotarła wiadomość o konfrontacji, natychmiast rozkazał swojemu prezydenckiemu samolotowi zawrócić do Warszawy. Według doniesień, rząd Tuska próbował zablokować lądowanie samolotu Nawrockiego, ale polscy wojskowi zignorowali jego rozkaz (!)... Po powrocie do Warszawy Nawrocki udał się do trybunału i potępił to, co określił jako przymusowe przejęcie instytucji konstytucyjnej...
O tym Polacy też wiedzą... Jedni mówią, że proeuropejski rząd Tuska wykorzystuje swoją kampanię do kontroli nad organem sądownictwa jako uzasadnienie konsolidacji kontroli politycznej nad instytucjami mającymi na celu ograniczenie władzy wykonawczej i domagają się odwołania Tuska... Inni twierdzą, że administracja Tuska „koryguje lata ingerencji sądowej pod rządami dawnego rządu Prawo i Sprawiedliwości” . Tusk podobno powiedział - "Przywrócenie rządów prawa jest naszym obowiązkiem", podkreślając, że proces ten wymaga zdecydowanych działań... Niektórzy powiadają (wręcz) że Tuskowi chodzi o poddanie Polski orzecznictwu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej... ci którzy to powiadają, powiadają też, że nie ma to żadnego znaczenia.
Rzecz oczywista, że jest to stawka o życie, wykraczająca poza politykę wewnętrzną Polski. Polska jest kluczowym sojusznikiem NATO, graniczy z Ukrainą i stoi przed rosnącymi wyzwaniami bezpieczeństwa... Jej wybrani przywódcy pozostają uwikłani w walkę o władzę konstytucyjną... niektórzy zapewniają że są Polakami, wszyscy inni uważają się za obywateli Europy.
Wielu myśliwych mówi, że są to prawdziwe polskie „Dziady”, które zdefiniował Mickiewicz w swoim słynnym dziele... Jest tam skłócony „Salon wiedeński” i "otoczona skorupą, gorąca lawa"... Tak było, ale obecnie powtarzają się salonowe kłótnie i otoczona skorupą lawka/gorączka przedwyborcza... Większości polskiego społeczeństwa, trzeba to wszystko kłaść do głowy łopatą. Można ubolewać że dziś prawie nikt Mickiewicza czytać nie potrafi... Dzisiejsze Dziady odprawiają zaduszkowe rekolekcje, ale nikt nie wie po co to robi i do czego może "to" doprowadzić... W obliczu zbliżających się wyborów parlamentarnych w 2027, obecna konfrontacja grozi pogłębieniem podziałów politycznych w Polsce i zaostrzeniem kontroli nad zaangażowaniem Tuska w konstytucyjne ograniczenia... Jak zwykle – jedni na kolanach, inni tańcują... To widać, słychać i czuć.
Polska prawica powołuje się na poparcie Nawrockiego przez Tumpa - w sytuacji że w wyborach mid-term w USA,Trump i prawicowy ruch MAGA, najprawdopodobniej przegrają. O polityce amerykańskiej będą decydować zlewicowani Demokraci... na co liczy polska opozycyjna prawica, ogólnie rzecz biorąc - nie wiadomo... Polacy, o których prawica mówi że rządzą po lewacku, cieszą się na zapas i szurają nogami w rytmie poloneza.
Czy na to, że przy masowym poparciu międzynarodowych, nie tylko polskich, organów rządząco-medialnych uda się opozycji przegłosować Tuska?.. Tusk, Tuskowi o Tusku... wszyscy myśliwi wiedzą że Tusk jest do odstrzału, ale więdnące jesienne polskie podgrzybki śpiewają piosenkę Młynarskiego z 2022 roku „Dyszel złamał sie u wózka – wina Tuska”... Dyszel u polskiego wózka połamali sami polaccy Polacy... inni tylko asystowali...
Obecna sytuacja w Polsce pasuje do formy mickiewiczowskich Dziadów... Wczoraj, w notatce na S24 „Wszyscy święci, Zaduszki i jesienna smuta. Dziady polskie” (wisiała przez 6 godzin w dolnej części witryny; trochę otwarć i kilka banalnych komentarzy ), kto zdążył przeczytał – „Polskim paradoksem jest to, że Polska i jej patriotyczna zawartość posuwają się statystycznie do przodu z prądem i wiatrem 24/7, ale narodowe Dziady i dziadowanie pozostają przez wieki takie same... Zawsze panował smutek i było słychać zawodzenie cmentarnych dziadów. Obecnie zapanowała smuta, w dodatku ogólnopolska... Że "smuta"?... Być może tego chce bohaterska, ale zaduszna polska pamięć... Moskala trzeba bić zawsze - wszak Polska jest dożywotnio związana ze słowiańską rodziną zza Bugo-Sanu i tą dalej, na wschód... Nic tego nie zmieni, ale Polacy o tym nie wiedzą"... Byt określa świadomość.
Wracając do kryzysu polskiego... nadal nie wiadomo, czy ten zamach stanu przeprowadził Tusk, czy Nawrocki... Czy w odpowiedzi pomożecie?
R.I.P.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)