
"Ze szczęściem w ciuciubabkę” nie jest powieścią autobiograficzną, ale jej bohaterowie są bez mała realni. Nic dziwnego, życie jednej z pisarek posłużyło do skonstruowania historii. Przedstawiają złożoność problemów wyższych sfer – świata, w którym króluje perfekcja. Na defekty i słabości nie ma tu miejsca. Najdrobniejszą niedoskonałość kamufluje kłamstwo, prawdę zasłania tajemnica, emocje tłumi cisza, która jednocześnie potwierdza własną godność i wyższość nad niefortunnym losem.
Życie Emmy mogłoby wydawać się idealne. Zawsze miała to, o czym inni marzą. Dzieciństwo spędziła w pięknej kamienicy na starym Mokotowie. Ojciec - lekarz zapewnił jej dobrobyt i znaczny posag. Wujek - sławny kardiochirurg, otworzył drzwi do nobliwych kręgów towarzyskich, również za granicą. W ten sposób wyszła za mąż w Szwajcarii i osiedliła się nad Jeziorem Genewskim. Całe życie należała do tych uprzywilejowanych, otoczona ogólnym szacunkiem i sympatią. Dlaczego zatem jest nieszczęśliwa?
„Ze szczęściem w ciuciubabkę” to wnikliwy portret psychologiczny kobiety wrażliwej. Z dziecinną szczerością Emma odsłania swój świat emocjonalny, ale również pozwala nam podróżować, zwiedzać i poznawać innych bohaterów. Ich grono jest niewielkie, tym niemniej znajdujemy różne osobowości. Opisane charaktery to mieszanka subtelności i nonszalancji, przyprawiona odrobiną makiawelizmu – tak, jak w prawdziwym życiu. Akcja książki dzieje się na przemian w Polsce i w Szwajcarii.

Powieść Ewy Witkiewicz „A co z prawdą?” jest drugim tomem powieści „Ze szczęściem w ciuciubabkę”. Opisuje dalsze losy tej samej bohaterki Emmy, która tym razem w sposób ewidentny staje się ofiarą uwięzioną w pajęczynie kłamstw i tajemnic. Autorka bierze pod lupę źródło nieudanego związku. Porażki miłosne Emmy mają służyć czytelnikowi za przestrogę. Bohaterka ma problemy ze znalezieniem jakże trudnej do wychwycenia równowagi pomiędzy sztuką uwodzenia a uczciwością. Te dwa elementy pozornie sprzeczne są nieodzowne w naszych namiętnościach. Ale w jakich proporcjach? Spontaniczność i otwartość kłóci ją z dyskrecją i lojalnością. A przemilczenia są synonimem dobrych manier czy oznaką słabości? Zbyt brzemienny bagaż złych doświadczeń prowadzi ją do wewnętrznej rewolty. „Pomyśleć, że wielu zazdrościło mi, a ja tymczasem błądziłam w mrocznych zaułkach wykwintnego labiryntu”. Kobieta postanawia sama decydować o własnym losie. Zrozumiała, że szczęście zamieszkuje w jej wnętrzu, należy go tylko pielęgnować, nie afiszując je wszem i wobec.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)