„Horror z piekła rodem” to powieść, jak sam tytuł wskazuje, z gatunku horrorów. Autorką powieści jest debiutantka Beata Cwirko-Godycka. Trzeba powiedzieć że utwór jest całkiem udany jak na debiut. Przynajmniej ja to tak oceniam. Bardzo wyraźnie pozytywnie zaznacza się pomysł na samą historię i sama opowieść, która jest oryginalna i niebanalna. Jak na gatunek horroru mamy tu do czynienia ze zjawiskami nadprzyrodzonymi, które nie tylko wieją grozą ale i są ciekawe duchowo oraz literacko. Powieść przedstawia nam losy dwojga głównych bohaterów – Artura i Małgorzaty. Artur jest postacią mroczną, stroniąca od ludzi i żyjącą w otoczeniu sporego komfortu w posępnym domu na uboczu. Jedyną osobą, z którą kontaktuje się na co dzień jest jego lokaj Marcin, załatwiający wszystkie jego bytowe sprawy. Marcin sam jest antypatyczny i ludzie wolą go unikać. W pobliże tej „uroczej” pary trafia pewnego razu młoda dziewczyna. Artur jest mistrzem czarnej magii, czarownikiem. Dzięki swym umiejętnościom sprawia on że dziewczyna coraz bliżej i częściej zbliża się do niego, bo pomimo że Artur nie lubi ludzi szuka kogoś na ucznia swych umiejętności. Traf pada na Małgorzatę, która zdaje sobie sprawę z mrocznego charakteru swego nowego znajomego ale nie odstępuje od niej zafascynowana złem i tkwiącym w niej pragnieniem zemsty na swym byłym chłopaku. Małgorzata wie że Artur taką zemstę może jej zapewnić sprawiając że stanie się ona czarownicą. Podsumowując, interesująca, rozrywkowa książka, trochę dla wielbicieli gatunku ale nie tylko.
232
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze