Majątek niezastąpiony to tytuł tomiku poezji, którego autorem jest Bogdan Kluczyński. Tomik ów powstał w ciągu wielu lat, tworzony do tak zwanej szuflady, w zasadzie na potrzeby własnej wrażliwości autora. Jednak znajomi, którzy zapoznali się z tymi utworami zachęcili Bogdana Kluczyńskiego do jego publikacji i tak oto ukazuje się on w niniejszej formie. Sam autor skromnie przyznaje że nie jest w dziedzinie rymowania Mickiewiczem ale wiersze te są na pewno oryginalne i przez to warte uwagi u czytelników. O czym opowiadają utwory napisane przez Bogdana Kluczyńskiego? Najogólniej można powiedzieć że są to utwory w swej treści religijne, w szerokim znaczeniu tego słowa. Mamy wśród nich bowiem wiersze poruszające zagadnienia z zakresu teologii i metafizyki. Pytania o Boga, pytania o sens życia i tym podobne. Z drugiej strony w tomiku tym są utwory mówiące o sprawach bardziej przyziemnych i życiowych. Tutaj jednak jest wydźwięk moralny, etyczny i religijny. Mowa w nich o przyzwoitym życiu, problemach i próbach jakie człowiek przechodzi w ciągu życia, a które musi przejść z nauką. Wiele wierszy ma także charakter osobisty z punktu widzenia autora. Utwory zawarte w tym tomiku maja niewątpliwie wartość estetyczną ale przede wszystkim poruszają nasze sumienia i wrażliwość ludzką. Wszystkie one także są z gruntu chrześcijańskie a tym samym głęboko humanistyczne.
BÓJ O „PRAWO ŁASKI”
Przed bramą Nieba stoją odkupieni.
Już tylko jej otwarcia oczekują.
Są uśmiechnięci, dumni, odprężeni...
Raptem jakowyś przestraszeni ludzie,
których serce za Bogiem zatęskniło –
boczną bramę z desperacją szturmują.
Czy zaręczysz, że nie będą wpuszczeni?
Ludzie za życia krzywdą znaczonego
sprawiedliwości tęsknie poszukują.
Zaś grzesznicy u kresu swej podróży
już tylko miłosierdzia wypatrują.
I wówczas pada odwieczne pytanie:
Boże, czy będziesz dla nas miłosierny,
czy tylko bezprzykładnie sprawiedliwy?
Wiec, gdy ich – nie daj Bóg – w tym rozdwojeniu
nieubłagana śmierć nagle zaskoczy –
do bocznej bramy skierują swe kroki,
błagając Boga, aby z „prawa łaski”
zechciał skorzystać i zmienił wyroki.
NARODZINY DLA NIEBA
Nawet najtragiczniejsze chwile w życiu człowieka
w wielką radość mogą się przemienić.
Wyobraź sobie, że umiera wielki grzesznik.
Jednak w ostatniej chwili z grzesznością zrywa,
całym swym jestestwem ku Bogu się zwraca
a jego serce szczery żal przeszywa…
Więc dlaczego miałbyś się wówczas smucić,
skoro z tego powodu sam Stwórca się raduje?
Toć przecież dla Nieba istota rodzi się nowa.
Przyznasz, że wydarzenie to niepospolite,
gdy śmiertelna choroba prowadzi do zdrowia.


Komentarze
Pokaż komentarze