Skarbimir z rodu Ather
Skarbimir z rodu Ather
ebooki ebooki
153
BLOG

Powieść fantasy Michała W. Majewicza

ebooki ebooki Kultura Obserwuj notkę 0

Szesnastoletni Skarbimir po ośmiu latach powraca do rodzimego miasta. Okazuje się, że jego ród wymordowano, a na tronie krainy Perher zasiada uzurpator. W noc, w którą miał zginąć, ratuje go stary przyjaciel oraz nadworny kowal rodu Ather, - Akserjan. Chcąc uratować życie wyruszają w niebezpieczną podróż do miasta, które jest legendą, są pełni nadziei, że istnieje. Po drodze spotykają się z siostrą starszego o osiem lat Akserjana. Niewiasta ta zwie się Jolen. W Nuaherp znajdują ostatniego potomka rodu Ather, którego imię to Irimur, jest on stryjem Skarbimira, bratem zamordowanego króla. Wszystko zaczyna się mieszać. Dwaj przyjaciele zaczynają trenować u najlepszych trenerów na świecie. Chcą dołączyć do elitarnej jednostki zabójców jakimi są sędziowie. Ciemne tajemnice zostają odkryte, a historia wychodzi na jaw. Jak daleko można się posunąć dla zemsty? Jak krucha jest granica wyborów? Jaki skutek narzuca śmierć, a jaki życie?

Książka bogata w zwroty akcji, niespodziewane wydarzenia i najróżniejsze wątki. W tej powieści wszyscy mają swoje mroczne tajemnicy, o których lepiej nie wspominać na głos. Każdy jest inny niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Autor sprytnie przedstawia bohaterów i stopniowo dawkuje prawdy świata Nestrasi. Opisy są ciekawe i w równej mierze wystopniowane razem z nie przesadzonymi dialogami. Akcja rozgrywa się w wymyślonym świecie jakim są Trzy Krainy Nestrasi i należy do gatunku high fantasy. Każdy głodny niesamowitych przygód, epickich pojedynków, mistycznych bohaterów umysł znajdzie tutaj miejsce dla siebie.

Michał W. Majewicz (ur. 11 października 1996r. ) – polski pisarz. Od dziecka zainteresowany tematyką fantasy. Swoją pierwszą książkę napisał w wieku piętnastu lat, nie myśląc jeszcze o publikowaniu. 3 listopada 2012r. autor zaczął pracę nad książką „Skarbimir z rodu Ather.”, a skończył ją 17 maja 2013r. Miała powstać trylogia, lecz po skończeniu pierwszego tomu zdecydował, iż będzie to preqel cyklu jaki tak naprawdę chce napisać. W mowie końcowej pisze: „Moja przygoda z tą książką zaczęła się sto dziewięćdziesiąt pięć dni temu, czyli minęło cztery tysiące sześćset osiemdziesiąt godzin, dwieście osiemdziesiąt tysięcy osiemset minut i szesnaście milionów osiemset czterdzieści osiem tysięcy sekund. Przede mną leżała czysta kartka, parę kredek, stępiony ołówek i dwa długopisy. Żadnego pomysłu, nawet najmniejszego. Zacząłem kreślić jakieś rysy do map. Powoli w głowie tworzyłem już plan, tworzyłem miasta, wioski, rzeki, góry, puszcze. Po paru godzinach pusta kartka zmieniła się w bazę do książki. Otworzyłem program w komputerze, do ręki wziąłem klawiaturę i napisałem pierwszy rozdział. Następnie wszystko pochłonęło mnie tak jak żadna inna rzecz. Powstały dokładniejsze mapy geograficzne, mapy polityczne, mapy wojskowe oraz plany miast. Wymyśliłem najrozmaitsze waluty, wielu specyficznych bohaterów [..]” Pomimo młodego wieku zaplanował wielotomową sagę Nieugiętego, nad którą aktualnie pracuje, a do której znakomitym wstępem jest jego debiutancka książka „Skarbimir z rodu Ather”.

"Ulice stolicy krainy Peher były zawsze zatłoczone. Ferrumest to miasto pełne kontrastów. Z jednej strony slumsy, bród
i biedota, a z drugiej arystokracja, najlepsze produkty oraz bogactwa. Granicą, która oddzielała te dwie różności pozostawał wielki targ, stanowił on centrum światowego przemysłu. Można tam znaleźć różne rzeczy od zwykłych warzyw i owoców przez Nahrumtckie dywany, po najlepszą Lahtemnańską stal.

W tak wielkim mieście normalnością jest zróżnicowanie rasowe. Na każdym kroku spotyka się człowieka, niskiego krasnoluda, wysokiego elfa i trochę wyższego od ludzi półelfa. W stolicy znajdowały się najróżniejsze organizacje takie jak: Zakon Hestliarhów, Wielka Perherańska Rada, Grupy Przemytnicze, Straż Miejska, Gildie Kupców, Gwardia Królewska oraz Zakon Uczonych. Najgroźniejszym stowarzyszeniem pozostawało ostanie, o którym wszyscy wiedzieli, jednakże nikt nie chciał wejść w drogę uczonemu.

Skarbimir od porwania nie był ani razu w tej krainie, jednakże, kiedy wjechał przez bramę wziął głęboki oddech i westchnął na przypomnienie o zapachu miasta, w którym się wychowywał. Przez osiem lat ani razu nie zawitał do domu, ale nadal pamiętał woń. Ten zapach znał każdy, kto chociaż raz odwiedził stolicę. Gdy przejeżdżało się przez różne dzielnice miasta, wyczuwało się najróżniejsze zapachy. Przez piękne aromaty w bogatych dzielnicach po zapach ekskrementów w slumsach.

– Ach... – Westchnął jeszcze raz. – Tego mi brakowało – uśmiechnął się i pojechał w stronę zamku."

 

 

 

ebooki
O mnie ebooki

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura