Mamy wyjątkowo łagodną zimę, pierwsze temperatury poniżej zera w tym roku. W najzimniejszych rejonach nocą około minus pięciu stopni, młodzi w większości w niezbyt grubych kurtkach i z gołą głową. Tylko na kolei kataklizm, podobny do tego z zimy 1978 roku, niektóre pociągi notują opóźnienie po osiem godzin, normą jest opóźnienie kilkugodzinne. Ci którzy dotarli do celu dziękują Bogu, że koszmarna jazda? w nieogrzewanych pociągach dobiegła końca. Część z nich pewnie będzie zmuszona poddać się kolejnym upokorzeniom w kolejkach do lekarza.
A blondynka sprawująca funkcje wicepremiera ma w tej sprawie do powiedzenia: walcie się, taki mamy klimat!
Podobno, jak na jej język, to wyjątkowo grzecznie się obeszła. Może więc wypada jej podziękować za to, że nas nie obsobaczyła i tak już ogóle za wszystko.



Komentarze
Pokaż komentarze (13)